wtorek, 15 lutego 2005
O poufałej przyjaźni z Jezusem

                                          37

                                   ROZDZIAŁ VIII

                                O poufałej przyjaźni z Jezusem 

   1. Kiedy Jezus jest z nami, każda rzecz jest dobra i nic nie wydaje się trudnym. Gdy Jego nie ma - wszystko staje się ciężarem.

   Skoro Jezus wewnątrz nas nie przemawia, marna jest wszelka pociecha; jeśli zaś powie choćby jedno słowo, czujemy się pocieszeni.

   Czy Maria Magdalena nie powstała zaraz z miejsca, gdzie płakała, skoro Marta do niej rzekłą: Nauczyciel jest i woła cię1.

   Szczęśliwa godzina, w której Jezus cię woła od łez do radości ducha.

   Jakżeś oschły i twardy bez Jezusa! Jak bezbronny i próżny, jeżeli poza Jezusem pragniesz czegokolwiek!

   Czyż nie jest to większa szkoda, niż gdybyś cały świat utracił?

   2. Co ci może dać świat bez Jezusa?

    Być bez Jezusa - to straszne piekło, lecz być z Jezusem, to raj najsłodszy.

    Póki Jezus jest z tobą, żaden nieprzyjaciel zaszkodzić ci nie zdoła.

    Kto znalazł Jezusa, znalazł skarb; owszem, dobro ponad wszelkie dobro.

    Kto traci Jezusa - traci ogromnie; więcej niż świat cały.

    Najbiedniejszy jest ten, kto żyje bez Jezusa; najbogatszy - któremu z Jezusem jest dobrze.

    3. Wielka to sztuka umieć obcować z Jezusem i wielka mądrość umieć Jezusa zatrzymać.

    Bądź pokorny i czyń , co służy ku pokojowi, a Jezus będzie z tobą.

    Bądź pobożny i spokojny, a Jezus z tobą zostanie.

    Łatwo możesz wydalić od siebie Jezusa i utracić jego łaskę, jeśli się zechcesz skłaniać ku rzeczom zewnętrznym.

    Opuściwszy Go i utraciwszy, do kogo się ucieczesz i gdzie znajdziesz przyjaciela?

    Bez przyjaciela nie zdołasz żyć dobrze; jeżeli Jezus nie będzie ci przyjacielem ponad wszystko, poczujesz się nad miarę smutny i opuszczony.

   Nierozumnie więc czynisz, pokładając w czymkolwiek innym swoją ufność lub pociechę.

   Raczej świat cały mieć przeciw sobie aniżeli Jezusa obrazić.

   A więc spośród wszystkich drogich twemu sercu niech sam Jezus będzie ci najdroższy.

   4. Miłujmy wszystkich dla Jezusa, a Jezusa dla Niego samego.

   Samego Jezusa należy kochać zupełnie szczególnie, gdyż On sam jeden jest dobry i wierny i przewyższa wszystkich przyjaciół.

    Dla Niego i w Nim kochaj przyjaciół i nieprzyjaciół; módl się za nich do niego, aby wszyscy Go znali i miłowali.

    Nie pragnij, aby cię kiedykolwiek specjalnie chwalono lub kochano; przystoi to tylko samemu Bogu, który nie ma sobie podobnego.

    Nie chciej , ażeby się ktokolwiek zajmował tobą w swym sercu i sam się nie zajmuj niczyją miłością, lecz niech Jezus będzie w tobie i w każdym dobrym człowieku.

   5. Bądź czysty i wolny wewnętrznie, nie uwikłany przez żadne stworzenie.

   Trzeba się ze wszystkiego ogołocić i czyste serce wznosić do Boga; wtedy pozostaniesz wolny i zobaczysz, jak słodki jest Pan.

   Lecz oczywiście, nie osiągniesz tego, jeśli cię nie uprzedzi łaska Boża i nie skłoni do tego, żebyś z Nim samym się zjednoczył, wyzuwszy się i oswobodziwszy ze wszystkiego.

   Kiedy łaska Boska nawiedza człowieka, wtedy do wszystkiego jest zdolny, lecz gdy ustępuje - pozostaje ubogi i słaby, jakby zdany na same ciosy.

   Nie powinien jednak wówczas ani upadać na duchu, ani rozpaczać , lecz spokojnym umysłem poddać się woli Bożej i wszystko, co nań przyjdzie, znosić dla chwały Jezusa Chrystusa; albowiem po zimie następuje lato, po nocy wraca dzień, a po burzy wielka pogoda.

1 J 11,28.

                      

  

O miłowaniu Jezusa nade wszystko

                                        36

                                   ROZDZIAŁ VII

                              O miłowaniu Jezusa nade wszystko

   1. Błogosławiony , kto rozumie, co znaczy kochać Jezusa i dla Jezusa zaprzeć się siebie.

   Dla tego Umiłowanego trzeba opuścić wszystko, co nam drogie, gdyż Jezus chce być kochany nade wszystko.

   Miłość stworzenia jest zwodnicza i niestałą; miłość Jezusa wytrwałą i wierna.

   Kto się przywiązał do stworzeń, upadnie z tym, co upada; kto objął mocno Jezusa, będzie utwierdzony na wieki.

   Jezusa kochaj i miej za przyjaciela, choćby cię wszyscy odeszli; On cię nie opuścii nie pozwoli ci zginąć.

   Czy chcesz, czy też nie, będziesz musiał kiedyś z wszystkimi się rozstać.

   2. Żyjąc i umierając, trzymaj się Jezusa i powierz siebie Jego wierości; On jeden może cię wspomóc, kiedy cię wszyscy opuszczą.

   Umiłowany twój chce cię całego; pragnie sam posiadać twe serce i mieć w nim swój tron królewski.

   Gdybyś się umiał uwolnić od stworzeń, Jezus chętnie by z tobą zamieszkał.

   Stracisz niemal wszystko, co oprzesz na ludziach, a nie na Jezusie.

   Nie zawierzaj chwiejnej trzcinie ani się wspieraj na niej, bo wszelkie ciało to jakby trawa, a cały wdzięk jego jest niby kwiat polny. Trawa usycha, więdnie kwiat5.

   3. Łatwo się zawiedziesz, jeśli będziesz zważał na zewnętrzne pozory ludzkie.

   Jeżeli u drugich szukasz pociechy i korzyści dla siebie, częściej chyba doczekasz się szkody.

   Jeżeli we wszystkim szukasz Jezusa, znajdziesz niezawodnie Jezusa.

   Szukając samego siebie, znajdziesz siebie, ale na swoją zgubę.

   Człowiek nie szukający Jezusa szkodzi sobie bardziej, niżby mu szkodził cały świat i wszyscy jego wrogowie.

5 Iz 40,6-7(BT). 

O dobrym sumieniu

                                      35

                                ROZDZIAŁ VI

                           O dobrym sumieniu

    1. Chwałą dobrego człowieka jest świadectwo dobrego sumienia.

    Miej dobre sumienie ,a będziesz mieć zawsze wesele.

    Dobre sumienie bardzo wiele zniesie i nawet wśród przeciwności umie się radować.

    Złe sumienie jest zawsze trwożliwe i niespokojne.

    Zaznasz błogiego spokoju, jeżeli serce twoje nic ci wyrzucać nie będzie.

    Wesel się tylko wtedy, gdy uczynisz coś dobrego.

    Żli ludzie nie mają nigdy prawdziwej radości ani nie doznają spokoju wewnętrznego, ponieważ nie masz pokoju dla bezbożnych1. - mówi Pan.

    I chćby mówili: jesteśmy spokojni, nie spadnie na nas nieszczęście2., któż by się odważył nam szkodzić, nie wierz im, bo z nagła zapłonie gniew Boży i w niwecz obrócą ich dzieła, zaginą ich zamysły.

    2. Miłującemu Boga nie będzie trudno chlubić się w utrapieniu; tak się chlubić - to chlubić się w krzyżu Pańskim.

    Krótka jest chwała: i ta, którą ludzie dają, i którą otrzymują.

    Chwale światowej towarzyszy zawsze smutek.

    Chwała dobrych jest w ich sumieniu, a nie na ustach ludzkich.

    Radość sprawiedliwych jest z Boga i w Bogu, bo ich wesele pochodzi z prawdy.

    Kto pragnie chwały prawdziwej i wiecznej, ten o doczesną nie dba.

    Kto goni za doczesną albo nie dość całkowicie się jej wyrzeka, ten dowodzi, że mniej mu zależy na chwale wiecznej.

    Wielkim spokojem serca cieszy się ten, komu są obojętne wszelkie pochwały i nagany.

    3. Kto ma czyste sumienie, jest zwykle zadowolony i spokojny.

    Nie stajesz się świętszy, dlatego że cię chwalą, ani też gorszy, gdy niesłusznie ganią.

   Jestem czym jesteś; cokolwiek mówią, znaczysz tyle, ile jesteś wart w obliczu Boga.

   Jeśli zważasz na to, czym jesteś w swoim wnętrzu, nie będziesz dbał o opinię ludzi. 

   Człowiek widzi twarz, a Bóg czyta w sercu3.

   Człowiek patrzy na czyny, Bóg ocenia zamiary.

   Czynić zawsze dobrze, mieć o sobie niskie mniemanie - oto znak duszy pokornej.

   Nie chcieć pociechy od żadnego stworzenia - to posiadać wielką czystość i pewność wewnętrzną.

   4. Kto nie szuka dla siebie żadnych świadectw z zewnątrz, widać, że całkowicie oddał się Bogu.

   Nie ten jest bowiem wypróbowany, kto się sam przechwala, lecz ten , kogo uznaje Pan4 - mówi św. Paweł.

   Obcować z Bogiem w swym sercu, nie przywiązywać się do rzeczy zewnętrzych - to stan człowieka wewnętrznego.

1 Iz 48,22 (BT)

2 Jr 5,12 (BT).

3 1 Sm 16,7.

4 2 Kor 10,18 (BT).

poniedziałek, 14 lutego 2005
O zastanawianiu się nad sobą

                                         34

                                   ROZDZIAŁ V

                           O zastanawianiu się nad sobą

   1. Nie możemy sobie nazbyt zawierzyć, gdyż często brak nam łaski i rozeznania sprawy.

   Mało w nas światła, a i to, które mamy, prędko tracimy przez nasze niedbalstwo.

   Nierzadko nawet nie zauważamy, jak wewnątrz jesteśmy ślepi.

   Często czynimy źle, a co gorsza,uniewinniamy się.

   Niekiedy namiętność nas ponosi, a sądzimy, że to gorliwość.

   Innych ganimy za drobne błędy, u siebie pomijamy daleko większe.

   Dość łatwo odczuwamy i przeżywamy cierpienia zadane nam przez innych, ale co inni od nas cierpią, tego nie widzimy.

   Kto by dobrze i sprawiedliwie osądzał siebie, nie wyda surowego sądu o drugich.

   2. Człowiek wewnętrzny troskę o swą duszę przedkłada nad wszystkie inne, czuwając pilnie nad sobą samym, łatwo milczy o drugich.

   Nigdy nie staniesz się człowiekiem wewnętrznym, jeżeli nie będziesz milczał o drugich i pilnował szczególnie siebie.

   Skoro zwrócisz się całkowicie ku Bogu i wnętrzu swej duszy, mało cię dotknie, co usłyszysz z zewnątrz.

   Gdzie jesteś, kiedy nie jesteś w sobie? A choćbyś wszystko obiegł i zbadał, co zyskałeś, gdy zaniedbałeś  siebie samego?

   Jeżeli chcesz osiągnąć spokój i prawdziwą jedność z Bogiem, trzeba, byś na oku miał przede wszystkim siebie.

   3. Wiele zyskasz, gdy pozostaniesz wolny od wszelkiej zbędnej troski doczesnej.

   Wiele stracisz uwielbiając cokolwiek doczesnego.

   Niech ci nie będzie nic wielkim, nic wzniosłym, nic drogim i miłym, oprócz samego Boga i tego , co z Boga pochodzi.

   Uważaj za marną wszelką pociechę , którą dają stworzenia.

   Dusza miłująca Boga wszystko Mu podporządkowuje.

   Sam Bóg wieczny, niezmierzony i wszystko sobą napełniający jest jedyną pociechą duszy i prawdziwą radością serca.

    

sobota, 12 lutego 2005
O czystym sercu i prostej intencji

                                       33

                                 Rozdział IV

                           O czystym sercu i prostej intencji

    1. Człowiek wzbija się ponad rzeczy ziemskie dwoma skrzydłami: prostotą i czystością.

    Prostota powinna być w intencji, a czystość w uczuciu. Prostota zmierza di Boga, czystość Go dosięga i Nim się rozkoszuje.

    Żadna dobra sprawa nie będzie ci trudna, jeżeli wewnątrz będziesz wolny od nieuporządkowanej skłonności.

    Jeżeli nie pragniesz ani nie szukasz niczego innego jak woli Bożej i pożytku bliźnich, będziesz się cieszyć wewnętrzną wolnością.

    Gdyby serce twoje było proste, każde stworzenie stałoby się dla ciebie zwierciadłem życia i księgą świętej mądrości.

    Nie masz stworzenia tak małego i lichego, które by w sobie nie odbijało dobroci Bożej.

    2. Gdybyś był wewnątrz dobry i czysty, widziałbyś wszystko właściwie i dobrze.

    Czyste serce przenika niebo i piekło.

    Jakim kto jest wewnątrz , tak osądza to, co widzi na zewnątrz.

    Jeżeli na świecie jest jaka radość - to ma ją człowiek o czystym sercu.

    A gdy gdziekolwiek jest strapienie i ucisk, najprędzej go odczuje człowiek złego sumienia.

    3. Jak żelazo włożone w ogień traci rdzę i całe się rozżarza, tak człowiek zwróciwszy się całkowicie do Boga, wyzbywa się gnuśności i przemienia w nowego człowieka.

    Gdy ktoś zaczyna ostygać w gorliwości, lęka się nawet małego trudu i szuka skwapliwie zewnętrznej pociechy. Kiedy jednak zacznie skutecznie zwyciężać i mężnie iść po drodze Bożej, wtedy uważa za nic to , co mu się przedtem zdawało tak trudne i ciężkie.

piątek, 11 lutego 2005
O dobrym i spokojnym człowieku

                                         32

                                    Rozdział III

                                O dobrym i spokojnym człowieku

    1. Naprzód sam siebie utrzymuj w spokoju, a wtedy będziesz mógł uspokajać innych.

    Człowiek spokojny jest bardziej pożądany aniżeli człowiek uczony.

    Człowiek namiętny nawet dobro przemienia na zło i łatwo w zło uwierzy.

    Dobry , spokojny człowiek wszystko na dobre obraca.

    Kto stale trwa w spokoju, nikogo nie pośądza; kto zaś jest niezadowolony i wzburzony, tego nękają różne podejrzenia; sam nie ma spokoju ani drugim spokoju nie daje.

    Mówi często, czego by mówić nie powinien, a nie czyni tego, co by mu czynić wypadało.

    Myśli o tym , co mają robić inni, a zaniedbuje spełnienia własnych obowiązków.

    Niech twa gorliwość obejmie wpierw ciebie , potem będziesz ją mógł rozciągnąć na innych.

    2. Umiesz swe czyny tłumaczyć i ubarwiać, a nie chcesz przyjąć tłumaczenia innych.

    Byłoby słuszniej, gdybyś siebie oskarżał, a brata swego usprawiedliwiał.

    Jeżeli chcesz, aby ciebie znoszono, znoś innych.

    Patrz, jak ci jeszcze daleko do prawdziwej miłości i pokory, która nie umie się gniewać i oburzać na nikogo jak tylko na siebie.

    Niewielka to sztuka obcować z dobrymi i łagodnymi; wszystkim to odpowiada z natury rzeczy, gdyż każdy ceni spokój i więcej kocha tych, co się z nimi zgadzają.

    Umieć żyć spokojnie z szorstkimi i przewrotnymi, niekarnymi lub nam przeciwnymi - to rzeczywiście łaska,czyn chwalebny i mężny.

    3. Są tacy, co sami żyją w pokoju i zachowują go z drugimi.

    Ale są też tacy, co ani sami spokoju nie mają, ani drugich w spokoju nie zostawią.

    Uciążliwi dla innych, są jeszcze większym ciężarem dla siebie.

    I są tacy, którzy ciesząc się własnym spokojem, także innych do pokoju przywieść usiłują.

    Cały nasz spokój w tym nędznym życiu należy oprzeć raczej na pokornym znoszeniu przeciwności niż na tym, żeby ich nie doświadczać.

    Im kto lepiej umie cierpieć, tym doskonalszy będzie jego spokój. Taki jest zwycięscą siebie i panem świata, jest przyjacielem Chrystusa i dziedzicem nieba.

czwartek, 10 lutego 2005
O pokornym poddaniu się Bogu

                                                31

                                           Rozdział II

                            O pokornym poddaniu się Bogu

    1. Mało zważaj na to, kto jest za tobą albo przeciw tobie, ale o to się staraj i ubiegaj, aby Bóg był z tobą we wszystkim co czynisz.

    Miej dobre sumienie, a Bóg cię zawsze obroni.

    Kogo Bóg raczy wspierać, temu niczyja przewrotność zaszkodzić nie zdoła.

    Jeżeli umiesz milczeć i cierpieć, ujrzysz bez wątpienia pomoc Bożą.

    Zna On najlepiej czas i sposób twego wybawienia, dlatego powinieneś zdać się na Niego.

    Boża to rzecz wspierać i ratować człowieka w jego poniżeniu.

    To , że inni nasze błędy znają i potępiają, pomaga nam często do zachowania większej pokory.

    2. Kidy człowiek świadomy swych wad upokarza się, łatwo drugich przejednywa, a zagniewanych prędko rozbraja.

    Bóg pokornego broni i wyzwala,pokornego miłuje i pociesza, ku pokornemu się skłania, pokornego obdarza wielką łaską, a po uniżeniu podnosi do chwały.

    Pokornemu objawia swe tajemnice i słodko go do siebie pociąga i wzywa.

    Pokorny , choć go poniżą, nie traci spokoju, bo się opiera na Bogu, a nie na pomocy świata.

    Nie sądź, żeś cośkolwiek postąpił w dobrym, jeżeli się nie uważasz za niższego od wszystkich.

środa, 09 lutego 2005
KSIĘGA DRUGA

                                       30

                              KSIĘGA DRUGA     

                                UPOMNIENIA

                   DO ŻYCIA WEWNĘTRZNEGO

                                SKŁANIAJĄCE 

                                  ROZDZAŁ 1                                                                                                                              

     1. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest1. - mówi Pan. Zwróć się całym sercem do Boga; porzuć ten biedny świat, a dusza twoja znajdzie odpoczynek.

     Ucz się przechodzić ponad rzeczami zewnętrznymi, poświęć się więcej wewnętrznym , a ujrzysz wchodzące do ciebie królestwo Boże.

     Bo królestwo Boże (to nie sprawa tego, co się je i pije,ale ) to sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym2. A tego bezbożni nie znają.

    Przyjdzie do ciebie Chrystus i udzieli ci swojej pociechy, jeżeli Mu przygotujesz w sercu godne mieszkanie.

    Cała Jego chwała i ozdoba jest wewnątrz3; w nim On sobie upodobał.

    Nawiedza On często człowieka wewnętrznego, rozmawia z nim słodko, pociesza, obdarza wielkim pokojem i przedziwną zażyłością.

    2. A więc przygotuj, duszo wierna, serce swe dla tego Oblubieńca, aby raczył do ciebie przyjść i u ciebie zamieszkać.

    Powiedział bowiem: Jeśli mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać4.

    Zrób więc miejsce Chrystusowi, bogaty jesteś i nic ci więcej nie trzeba. On cię we wszystko zaopatrzy, o wszystko się postara, abyś nie musiał w ludziach pokładać nadziei.

    Ludzie są zmienni i prędko zawodzą, Chrystus zaś trwa na wieki i wspiera wytrwale do końca.

    3. Nie trzeba wiązać wielkiej ufności z ułomnym i śmiertelnym człowiekiem, choćby byłby ci nawet pomocny i drogi twemu sercu; nie należy też nazbyt się smucić, jeżeli niekiedy stanie przeciw tobie jako twój przeciwnik.

    Ci, co dziś są z tobą, jutro mogą być przeciwko tobie, i odwrotnie; ludzie często jak wiatr się zmieniają.

    Złóż w Bogu całą nadzieję; niech On ci będzie tym, którego się boisz i którego kochasz; On za ciebie odpowie i da ci zawsze najlepsze.

    Nie mamy tutaj trwałego miasta5; gdziekolwiek będziesz, pozostaniesz obcym i pielgrzymem; nie zaznasz też nigdzie spokoju, jeżeli nie złączysz się ściśle z Chrystusem.

    4. Dlaczego się rozglądasz wokoło, skoro nie tutaj miejsce twego spoczynku? Mieszkanie twoje powinno być w niebie, a na sprawy ziemskie tak masz spoglądać, jakbyś był tylko w przechodzie.

    Wszystko przemija i ty przeminiesz.

    Bacz, abyś się do czegoś nie przywiązał, nie uwikłał i nie zginął.

    Niechaj myśl twoja trwa przed Najwyższym, wznoś nieustannie modły do Chrystusa.

    Skoro nie umiesz rozmyślać o rzeczach wzniosłych i niebieskich, zatrzymaj się przy męce Chrystusa i rad się zatapiaj w Jego świętych ranach.

    Zwróciwszy się z pobożnością do ran i bezcennych stygmatów Jezusa, poczujesz w strapieniu wielkie wzmocnienie; niewiele się przejmiesz wzgardą ludzką i łatwo zniesiesz obelgi.

    5. Chrystus był także na tym świecie wzgardzony od ludzi, a w największej niedoli, wśród zniewag i męki, opuścili Go nawet bliscy i przyjaciele.

    On przyjął z pokorą cierpienie i wzgardę , a ty się ośmielasz uskarżać?

    Chrystus miał przeciwników i oszczerców, a ty chcesz mieć wszystkich przyjaciółmi i dobroczyńcami?

    Za co ma być nagrodzona twoja cierpliwość, gdy nie doznasz żadnej przeciwności?

    Jeżeli nie chcesz cierpieć, jakże możesz być przyjacielem Chrystusa?

    Chcesz z Chrystusem królować? - cierp z Nim i dla Niego.

    6. Gdybyś raz doskonale wniknął we wnętrze Jezusowe i pojął choć trochę Jego płomienną miłość, nie dbałbyś już wcale o własną korzyść lub szkodę; cieszyłbyś się raczej z każdej doznanej przykrości, gdyż miłość Jezusa uczy człowieka przechodzić ponad sobą.

    Miłośnik Jezusa i prawdy, człowiek prawdziwie wewnętrzny i wolny od nieuporządkowanych uczuć może się łatwo zwracać do Boga, a wzniósłszy się w duchu nad siebie samego, odpoczywać w błogim spokoju.

   7. Kto ocenia każdą rzecz według tego, jaką jest w istocie, nie kierując się tym , co inni  o niej mówią i za co ją uważają, ten jest naprawdę mądry, a nauka jego bardziej pochodzi od Boga aniżeli ludzi.

   Kto umie postępować według światła wewnętrznego i uniezależnia się od rzeczy zewnętrznych, ten nie szuka miejsca ani nie czeka pory, aby się oddać pobożnym ćwiczeniom.

   Człowiek wewnętrzny skupia się szybko, bo nigdy cały nie wylewa się na zewnątrz.

   Nie przeszkadza mu ani zewnętrzna praca, ani czasowo konieczne zajęcie, lecz cokolwiek go spotka, umie to wykorzystać.

   Kto jest wewnętrznie dobrze usposobionyi uporządkowany, nie zważa na dziwne i przewrotne ludzkie postępki.

   Człowiek znajduje tyle przeszkód i roztargnień , ile ich sam w siebie wchłania.

   8. Gdybyś był prawy i czystego serca, wszystko by się obracało ku twemu dobru i doskonałości.

   Jeszcze sobie zupełnie nie umarłeś i nie oderwałeś serca od spraw niepotrzebnych, dlatego wiele ci się nie podoba i wiele rzeczy cię trwoży.

   Nic tak nie plami i nie kala serca jak nieczysta miłość stworzeń.

   Jeżeli odrzucisz pociechy zewnętrzne, będziesz się mógł zatapiać w rozmyślaniu o rzeczach niebieskich i często radować się w duszy.

1 Łk 17,21 (BT).

2 Rz 14,17 (BT)

3 Ps 44,14.

4 J 14,23 (BT)

5 Hbr 13,14 (BT).

wtorek, 08 lutego 2005
O szczerej poprawie całego życia

                                      29

                                 Rozdział XV

                         O szczerej poprawie całego życia

    1. Czuwaj ,bądź dbały o służbę Bożą i myśl często, po coś tu przyszedł i dlaczegoś porzucił świat.

    Czy nie dlatego, aby żyć dla Boga i stać się człowiekiem duchowym?

    A więc zagrzewaj się do postępu, bo wkrótce otrzymasz zapłatę za swój trud, a wtedy na drogach twoich nie będzie już lęku i bojaźni.

    Trochę teraz popracujesz, a znajdziesz wielkie odpocznienie i wiekuiste wesele.

    Jeśli pozostaniesz wierny i gorliwy w działaniu, Bóg bez wątpienia będzie wierny i hojny w nagrodzie.

    Powinieneś żywić głęboką nadzieję, że zdobędziesz palmę zwycięstwa; nie należy jednak czuć się zbyt bezpiecznym, abyś się nie stał opieszały i wyniosły.

    2. Ktoś niespokojny często bywał ponoszony to trwogą, to nadzieją; pewnego razu, udręczony strapieniem, wszedł do kościoła i padłszy na twarz przed jednym z ołtarzy, modlił się i trapił w sobie, mówiąc: O gdybym wiedział, że wytrwam!

    Natychmiast usłyszał w sercu Bożą odpowiedź: A gdybyś to wiedział, cóż byś uczynił? Czyń teraz , co chciałbyś czynić wtedy, a będziesz zupełnie bezpieczny.

   Pocieszony zaraz i wzmocniony, poruczył się woli Bożej i ustała dręcząca go niepewność.

   Już nie był ciekawy swojej przyszłości, lecz zarówno przy rozpoczynaniu, jak i wykonywaniu każdej dobrej sprawy pytał jedynie, jaka jest wola Boża i czym Bogu spodobać się może.

   3. Miej nadzieję w Panu, a czyń dobrze, mówi Prorok,i mieszkaj na ziemi, a będziesz się karmił jej bogactwami 1.

   Jedno jest, co wielu odciąga od doskonalenia się i gorącej poprawy: lęk przed trudnościami i mozół walki.

   Wszakże w porównaniu z innymi, ci przede wszystkim postępują w cnocie, którzy walczą tym mężniej, im liczniejsze spotykają trudności i przeciwności.

   Człowiek wtedy najwięcej się doskonali i zyskuje większą łaskę, kiedy siebie najmocniej zwycięża i upokarza.

   4. Lecz nie wszyscy mają równie wiele do pokonania w sobie i do umartwienia.

   Człowiek idący chętnie w zawody, choćby miał wiele namiętności, szybciej postąpi niż ktoś dobrego usposobienia, ale o mniejszej gorliwości.

   Dwie rzeczy służą szczególnie do gruntownej poprawy: odrywanie się siłą od wrodzonych złych skłonności i żarliwe zabieganie o cnoty, których najbardziej nam trzeba.

   Staraj się też szczególnie tego wystrzegać i w sobie zwalczać, co ci się najczęściej nie podoba u innych.

   5. Wykorzystuj wszystko ku swemu udoskonaleniu; jeśli widzisz dobre przykłady lub słyszysz o nich, zapalaj się do ich naśladowania.

   Jeśli zaś widzisz coś nagannego, strzeż się, byś sam tego nie uczynił, a gdybyś kiedyś tak czynił, staraj się czym prędzej poprawić.

   Jak oko twoje patrzy na innych, tak inni patrzą na ciebie.

   Jak miło i słodko widzieć braci żarliwych, pobożnych, uległych i karnych!

   Jakże smutno i przykro patrzeć na żyjących w rozprzężeniu i nie spełniających swego powołania.

   O jak szkodliwą jest rzeczą zaniedbywanie swego powołania, a skłanianie się ku temu, czego nam nie zlecono.

   6. Pomnij na postanowienie, któreś uczynił, i miej zawsze przed oczyma Chrystusa Ukrzyżowanego.

   Wpatrując się w życie Chrystusa, zawstydzisz się , żeś dotąd tak mało usiłował je naśladować, choć już od tak dawna jesteś na drodze Bożej.

   Zakonnik, który usilnie i pobożnie ćwiczy się w rozpamiętywaniu najświętszego życia i męki Jezusa Chrystusa, znajdzie tam obficie wszystko, co dla niego pożyteczne i konieczne, i nie potrzebuje poza Jezusem szukać czegoś lepszego.

   Gdyby Jezus Ukrzyżowany wszedł do naszego serca, jakżesz szybko byśmy nabyli doskonałej mądrości!

   7. Gorliwy zakonnik dobrze przyjmuje i chętnie spełnia, co mu nakazano.

   Niedbały i oziębły doznaje strapienia po strapieniu i ze wszystkich stron cierpi ucisk,bo nie ma wewnętrznej pociechy, a zewnętrznej szukać mu nie wolno.

   Zakonnik, który się spod karności wyłamuje, naraża się na ciężki upadek.

    Temu, co szuka większej swobody, zawsze będzie ciasno, bo zawsze to albo tamto nie będzie mu się podobać.

    8. Jak postępują ci zakonnicy, którzy choć skrępowani żyją zadowoleni w karności klasztornej?

    Rzadko wychodzą, praktykują oderwanie się od świata, jedzą ubogo i noszą proste odzienie, wiele pracją, mało mówią, długo czuwają, rano wstają, modlą się dużo, dużo też czytają i przestrzegają surowo karności.

   Przypatrz się kartuzom, cystersom i różnej reguły mnichom i mniszkom, jak każdej nocy wstają śpiewać Panu psalmy .

   I dlatego haniebną byłoby rzeczą, gdybyś ty sie miał ociągać w tak świętej sprawie, gdy już tylu zakonników zaczyna wysławiać Boga.

   9. Obyśmy mogli nie czynić nic innego, jak tylko chwalić Pana Boga naszego sercem i ustami.

   O gdybyś nigdy nie potrzebował ani jeść , ani pić, ani spać, lecz mógł Go ciągle uwielbiać i oddawać się tylko sprawom ducha!

   Byłbyś wtedy o wiele szczęśliwszy niż teraz, gdy ciału swemu  w każdej potrzebie musisz służyć.

   Oby nie było tych potrzeb, lecz tylko duchowy pokarm dla duszy, w którym - niestety - tak rzadko smakujemy!

   10.Kiedy człowiek dojdzie do tego, że w żadnym stworzeniu nie szuka już pociechy, wówczas dopiero zaczyna się doskonale rozmiłowywać w Bogu; i wtedy też będzie zawsze zupełnie zadowolony, jakkolwiek ułożą się sprawy.

   Wówczas ani go pomyślność nazbyt nie uweseli, ani przeciwność nie zasmuci; z zupełną ufnością odda się Bogu, który jest dla niego wszystkim we wszystkim i dla którego nic nie ginie, nic nie umiera, lecz wszystko żyje i służy Mu na każde skinienie.

  11. Pomnij zawsze na koniec i na to, że utacony czas nie wraca.

  Bez gorliwości i pilności nigdy nie nabędziesz cnót.

  Skoro zaczynasz wpadać w oziębłość źle z tobą się dzieje.

  Jeśli zaś oddasz się cały żarliwej służbie Boga, wtedy znajdziesz pokój i przez umiłowanie cnoty oraz dzięki łasce Bożej uczujesz, że ta praca nie jest taka ciężka.

  Człowiek żarliwy i pilny gotów jest na wszystko.

  Większego trudu potrzeba do zwyciężania wad i namiętności niż do dźwigania najcięższych znojów i trudów pracy fizycznej.

  Kto małych wad nie unika, nieznacznie wpada w większe 2.

  Jeśli dzień spędzisz pożytecznie, radować się będziesz pod wieczór.

  Czuwaj nad sobą, dodawaj sobie bodźca , napominaj, a jakkolwiek drudzy postępują, ty nie zaniedbuj siebie.

  O tyle tylko udoskonalisz się , o ile sam siebie ujarzmisz.

1 Ps 36,3.

2 Syr 19,1.   

poniedziałek, 07 lutego 2005
O sądzie i karach za grzechy

                                    28

                              Rozdział XXIV

                      O sądzie i karach za grzechy

   1. We wszystkim oglądaj się na koniec, pamiętając, że staniesz przed surowym sędzią, przed którym nie ma nic skrytego; nie da się On ująć darami ani przekonać wymówkami, lecz będzie sądził według sprawiedliwości.

   O najnedzniejszy i nierozumny grzeszniku! Cóż odpowiesz Bogu zanjącemu wszystkie twoje złości, ty, co nieraz drżysz przed obliczem zagniewanego człowieka?

    I czemu się nie gotujesz na dzień sądu, gdzie jeden drugiego nie będzie tłumaczył i bronił, lecz każdy poniesie własne brzemię wystarczająco wielkie?

    Teraz jeszcze praca twoja jest owocująca, płacz twój przyjęty, jęk wysłuchany, a cierpienie zadośćczyniące i oczyszczające.

    2.Człowiek cierpliwy przechodzi tu wielki i zbawienny czyściec; gdy doznając zniewag bardziej boleje nad cudzą złością niż nad własną krzywdą; gdy za przeciwników swoich chętnie się modli i z serca przebacza winy; gdy nie ociąga się prosić innych o przebaczenie i łatwiej się lituje, niż gniewa; gdy często sam siebie przezwycięża, a ciało swe usiłuje podać zupełnie duchowi.

    Lepiej jest oczyszczać się z grzechów i wad się pozbywać niż zachowywać je do przyszłego oczyszczenia.

    Zaprawdę, zwodzimy siebie samych przez nieuporządkowaną miłość, jaką żywimy dla ciała.

    3. Cóż innego będzie pożerał ów ogień niż twoje grzechy?

    Im bardziej sobie teraz pobłażasz i za ciałem idziesz, tym srożej będziesz karany i tym więcej z siebie na pastwę ognia sposobisz.

    Człowiek najciężej karany będzie w tych rzeczach, w których najwięcej grzeszył. Tam leniwi smagani będą ognistymi biczami, a łakomych dręczyć będzie niezmierny głód i pragnienie. Tam rozpustnicy i lubieżni oblewani będą gorejącą smołą i cuchnącą siarką, a zawistni, jak wściekłe psy wyć będą z bólu.

    4. Nie masz grzechu, który by tam nie miał właściwej sobie katuszy.

    Tam dumni przepełnieni będą wielkim upokorzeniem, a chciwych trawić będzie najskrajniejsza nędza.

    Tam jedna godzina kary będzie cięższa niż tu sto lat najostrzejszej pokuty 1. 

    Tam dla potępionych nie ma żadnego wypoczynku, ni żadnej pociechy; a tu niekiedy odpoczywa się po pracy i doznaje się pocieszenia ze strony przyjaciół .

    Bądź teraz pełen troski i żałuj za swoje grzechy, byś jak błogosławieni bezpieczny był w dzień sądu.

   Wtedy bowiem sprawiedliwi staną z wielką stałością naprzeciw tych, którzy ich uciskali2.

   Wówczas powstanie jako sędzia ten, który teraz pokornie poddaje się sądom ludzkim.

   Ubogiego i pokornego napełni wielka ufność, a dumnego strach zewsząd ogarnie.

    5. Wtedy okaże się , że mądry na świecie był ten, co dla Chrystusa nauczył się być nierozumnym i wzgardzonym.

    Wtedy podobać się będzie każde cierpliwie zniesione utrapienie, a wszelka nieprawość zamknie usta swoje3.

    Wtedy pobożni rozradują się , a bezbożni będą się smucić.

    Wtedy ciało weselić się będzie więcej z udręczenia, niż gdyby zawsze pieszczone zaznało samych rozkoszy.

    Wtedy lśnić będzie odzienie liche, a stracą blask wytworne stroje.

    Wtedy więcej chwalić się będzie ubożuchną chatę niż złocisty pałac.

    Wtedy pomoże wytrwała cierpliwość niż wszelka potęga świata. Wtedy wyżej wyniesione zostanie proste posłuszeństwo niż wszelka przebiegłość światowa.

    6. Wtedy mocniej radować będzie czyste i dobre sumienie niż głęboka filozofia.

    Wtedy więcej zaważy pogarda bogactwa niż wszystkie skarby ziemskie.

    Wtedy bardziej cię  uraduje pobożna modlitwa niż wystawne biesiady.

    Wtedy cieszyć się będziesz raczej z zachowanego milczenia niż z długiej pogawędki.

    Wtedy więcej znaczyć będą dobre uczynki niż mnóstwo pięknych słów.

    I więcej podobać się będzie twarde życie i ostra pokuta niż wszelka rozkosz ziemska.

    Ucz się teraz znosić małe cierpienia, abyś wówczas zdołał się uwolnić od cięższych.

    Tu najpierw popróbuj , ile potem zdołasz wytrzymać.

    Jeżeli teraz tak mało znieść możesz, jakże zniesiesz męki wieczyste?

    Jeżeli teraz drobna dolegliwość tak cię niecierpliwi, to czym będzie dla ciebie piekło?

    Oto naprawdę nie możesz mieć obydwu radości: oddać się rozkoszom świata, a potem królować z Chrystusem.

    7. Choćbyś zawsze, aż po dzień dzisiejszy, żył w zaszczytach i wśród przyjemności, cóż by ci to pomogło, gdyby ci w tej chwili przyszło umierać?

    Wszystko marność oprócz kochania Boga i służenia Jemu samemu.

    Kto bowiem kocha Boga z całego serca,nie boi się ani śmierci, ani męki, ani sądu, ani piekła, ponieważ doskonała miłość daje nam pewny przystęp do Boga.

    Nie dziw się ,że śmierci i sądu obawia się ten , co ma jeszcze upodobanie w grzechu.

    Jeżeli od złego nie odwodzi cię miłość Boga, niechby cię przynajmniej powstrzymał od niego lęk przed piekłem.

    Kto zaś lekceważy bojaźń Bożą, nie zdoła długo wytrwać w dobrem, ale szybko wpadnie w szatańskie sidła.

1 Istnienie piekła jest prawdą wiary , jednakże kary piekielne pozostają dla nas tajemnicą. Ten pełen tajemnicy charakter kar piekielnych niesie ze sobą specjalną karę dla ludzi, karę cielesną. Jest to kara jakościwo i ilościowo tak wieka i straszliwa, że nieskończenie przewyższa ona wszystkie domysły i pojęcia.

2 Mdr 5,1.

3 Ps 106,42.