wtorek, 22 marca 2005
Całą nadzieję i ufność jedynie w Bogu należy pokładać

                                         99

                                 ROZDZIAŁ LIX

             Całą nadzieję i ufność jedynie w Bogu należy pokładać

      1. Uczeń. Panie, w kimże położę moją ufność w tym życiu? Albo cóż jest dla mnie największą pociechą wśród wszystkiego, co istnieje pod słońcem?

      Czyż nie Ty , Panie i Boże mój, którego miłosierdzie nie ma miary?

      Gdzież mi było dobrze bez Ciebie albo czy kiedy może mi być źle z Tobą?

      Wolę być ubogi dla Ciebie niż bogaty bez Ciebie.

      Wolę być z Tobą wygnańcem na ziemi niż posiadać niebo bez Ciebie.

     Gdzieś Ty, tam niebo; gdzie Ciebie nie ma, tam śmierć i piekło.

     Tyś moją tęsknotą, dlatego muszę wzdychać za Tobą, muszę do Ciebie wołać i przyzywać Cię w modlitwie.

     Nie masz, komu bym mógł zupełnie zaufać; nie masz, kto by mnie wspomógł skutecznie, jak tylko Ty sam, Boże!

     Tyś nadzieją moją, Tyś ufnością moją, Tyś pocieszycielem moim, Tyś mi we wszystkim najwierniejszy.

     2. Wszyscy siebie szukają 1, Ty zaś jedynie pragniesz mego zbawienia i postępu, obracając mi wszystko na korzyść.

     Chociaż mnie wystawiasz na różne pokusy i przeciwności, kierujesz wszystko ku mojemu dobru, Ty , który zwykłeś swoich wybranych doświadczać tysiącem sposobów.

     A w tych doświadczeniach trzeba Cię tak samo miłować i wielbić, jak gdybyś mnie napełniał niebieskimi pociechami.

     3. W Tobie więc, Panie Boże, pokładam całą nadzieję, w Tobie moja ucieczka; Tobie polecam moje utrapienia i bóle, gdyż poza Tobą nic nie jest pewne ani stałe.

     Nie pomogą mi bowiem liczni przyjaciele, nie poratują możni pomocnicy, nie dadzą pożytecznej odpowiedzi rozumni doradcy, nie pocieszą mnie księgi mędrców.

    Nie wybawią największe skarby, nie zabezpieczy żadne tajemne i pożądane miejsce, jeżeli Ty sam nie przybędziesz na pomoc, nie wesprzesz, nie umocnisz, nie pocieszysz, nie ustrzeżesz.

    4. Wszystko bowiem , co zdaje się nieść pokój i szczęście, bez Ciebie niczym jest i w rzeczy samej szczęścia nie daje.

    Tyś sam jest szczytem wszelkiego dobra, pełnią życia, głębią mądrości i w Tobie samym pokładać nadzieję - to najpotężniejsza pociecha sług Twoich.

    Ku Tobie wznoszę me oczy; Tobie ufam, Boże mój, Ojcze wiecznego miłosierdzia!

    Błogosław i uświęć duszę moją błogosławieństwem Twoim, aby stała się świętym mieszkaniem Twoim i stolicą wiecznej chwały Twojej i aby w tej świątyni Twojej dostojności nie było niczego, co by mogło obrażać  oczy Twego majestatu.

    Wejrzyj na mnie według wielkości Twojej dobroci i według mnóstwa Twoich zmiłowań; wysłuchaj modlitwy ubogiego sługi twego, daleko tułającego się w krainie ciemności i śmierci.

    Broń i zachwaj duszę Twego sługi wśród tylu niebezpieczeństw tego znikomego życia, a przy pomocy łaski Twojej doprowadź go drogą pokoju do ojczyzny wiecznej światłości. Amen.

1 Flp 2,21.           

Nie należy dociekać tajemnic i skrytych sądów Bożych

                                        98

                                ROZDZIAŁ LVIII

              Nie należy dociekać tajemnic i skrytych sądów Bożych

     1. Chrystus. Synu, nie rozprawiaj o rzeczach przewyższających Twój rozum i o skrytych sądach Bożych, dlaczego ten jest tak opuszczony, a tamten otrzymuje tyle łask, albo czemu ten jest nękany, a tamten niezwykle wynoszony.

     Wszystko to przechodzi ludzkie pojęcie i żaden rozum, żadne rozprawy nie zdołają przeniknąć wyroków Bożych.

     Kiedy więc nieprzyjaciel pobudza cię do takich dociekań albo pytają cię o to ludzie zbyt ciekawi, odpowiedz im słowami Proroka: O Panie, jesteś sprawiedliwy i sąd Twój jest słuszny1.

     I tymi: sądy Pańskie prawdziwe , wszystkie razem słuszne2.

     Sądów moich trzeba sie lękać, a nie roztrząsać je, ponieważ dla rozumu ludzkiego są niepojęte.

     2. Nie chciej także dociekać ani rozprawiać o zasługach Świętych , który z nich jest świętszy lub większy w Królestwie niebieskim.

     Z takich rozpraw powstają  często sprzeczki i jałowe spory; one też podsycają pychę i próżną chwałę, rodzą zazdrości i niezgody, gdy ktoś chce zarozumiale wynieść nad innych tego świętego, tamten zaś innego.

      Takie dociekania ani nie są miłe świętym; ja nie jestem Bogiem niezgody, ale pokoju, a pokój ten nie polega na własnym wywyższeniu, lecz na prawdziwej pokorze.

      3. Niektórzy w zachwycie uwielbienia lgną serdeczniej do tych lub innych świętych, lecz jest to uczucie raczej ludzkie niż Boże.

      Wszyscy święci są dziełem moim; ja obdarzyłem ich łaską i uwieńczyłem chwałą.

      Ja znam zasługi każdego i każdego uprzedziłem mym błogosławieństwem.

      Ja ich od wieków przejrzałem i ukochałem, ja wybrałem ich ze świata, a nie oni mnie wybrali.

      Jam ich wezwał przez łaskę i przyciągnąłem ku Sobie w moim miłosierdziu, ja przeprowadziłem przez rozmaite pokusy.

      Ja zlewałem na nich zdroje pociech, dałem im wytrwałość, uwieńczyłem koroną ich cierpliwość.

      4. Ja znam pierwszego i ostatniego; ja wszystkich obejmuję nieograniczoną miłością.

      Mnie należy uwielbiać we wszystkich moich świętych, mnie nade wszystko w każdym z nich czcić i błogosławić, gdyż ja bez ich uprzednich osobistych zasług tak ich wspaniale wyniosłem i wybrałem.

      Kto by więc wzgardził jednym z moich najmniejszych, ten i wielkiego nie czci, ponieważ małego i wielkiego ja stworzyłem3.

      A kto uwłacza któremu ze świętych, uwłacza i mnie, i wszystkim innym w królestwie niebieskim.

      Wszyscy są złączeni węzłem miłości; jedno myślą, jednego pragną i kochają się wzajemnie.

      5. Nadto, co jeszcze ważniejsze, więcej miłują mnie niż siebie i swoje zasługi.

      Albowiem uniesieni ponad siebie i ponad miłość własną, trwają całkowicie w miłości mojej, znajdując w niej spoczynek i rozkosz.

      Nic ich ode mnie odwrócić nie zdoła, nic ich nie zdoła przygnębić, gdyż zapatrzeni w pełnię wieczystej prawdy, płoną ogniem wiecznej miłości.

     Niechże więc umilkną i nie rozprawiają o stopniu wiekości świętych ludzie cileśni, podlegli zmysłom, którzy umieją przeżywać tylko własne radości i ujmują oraz dodają świętym czci według własnego uczucia i przywiązania, a nie według upodobania odwiecznej Prawdy.

     6. U wielu pochodzi to z niewiedzy, zwłaszcza u tych, którzy mało oświeceni światłem Bożym, rzadko umieją kochać kogokolwiek doskonałą miłością duchową.

     W dodatku ku tym czy ku innym ludziom pociąga ich naturalne uczucie i przyjaźń i tak jak się zapatrują na rzeczy ziemskie, wyobrażają sobie niebieskie.

     Tymczasem istnieje bardzo wielka różnica pomiędzy tym, co wymyślą ludzie niedoskonali, a tym, co w świetle nadprzyrodzonego objawienia poznają ludzie oświeceni łaską.

     7. Strzeż się więc, synu, zapuszczać w dociekanie tego, co przechodzi zakres twej wiedzy; raczej ku temu zmierzaj i o to najusilniej zabiegaj, byś mógł się znaleźć, bodaj najmniejszy, w królestwie Bożym.

     A choćby i kto wiedział, który ze świętych jest świętszy lub większy w królestwie niebieskim, na cóż by mu się zdała ta wiadomość, gdyby mu nie byłą nową pobudką do upokorzenia się przede mną i tym większego uwielbiania mojego Imienia?

     O wiele milszy Bogu jest ten, kto rozmyśla o wielkości swych grzechów i miernocie cnót oraz o tym, jak mu bardzo daleko do doskonałości świętych, aniżeli ten, co rozprawia o ich większej lub mniejszej świętości.

     Lepiej jest w pobożnych modłach i łzach uciekać się do świętych i pokornym sercem błagać o ich chwalebne wstawiennictwo niż próżnym dociekaniem badać tajemnice  ich chwały.

     8. Święci posiadają pełnię zadowolenia, oby więc i ludzie umieli być z tego zadowoleni i zaprzestali swych próżnych dociekań.

     Święci nie chełpią się z własnych zasług, gdyż nie sobie je przypisują, lecz wszystko odnoszą do mnie, ponieważ wszystko jest darem mej nieskończonej miłości.

     Napełnia ich tak wielka miłość Boga i taki nadmiar wesela, że do chwały i szczęścia nic im nie brakuje ani brakować nie może.

     Wszyscy święci im większą posiadają chwałę, tym pokorniejsi są w sobie, a mnie bliżsi i milsi.

     Dlatego napisano, że przed Bogiem składali swe korony, upadali przed Barankiem, kłaniając się żyjącemu na wieki wieków.

     9. Wielu pyta, kto jest większy w królestwie Bożym, a nie wiedzą, czy będą godni tego, aby ich zaliczono do grona choćby najmniejszych.

     Wielka to rzecz być w niebie nawet najmniejszym, gdyż tam wszyscy są wielcy; wszyscy tam będą nazwani synami bożymi i nimi w istocie będą.

     Najmniejszy rozmnoży sie w tysiąc4, a grzesznik stuletni przeklęty będzie5.

     Gdy bowiem uczniowie pytali Jezusa, kto jest większy w królestwie  niebieskim, taką usłyszeli odpowiedź: jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim6.

     10. Biada tym, którzy czują wstręt do dobrowolnego upokarzania się na wzór maluczkich, gdyż niska brama niebios wejść im nie pozwoli.

     Biada też bogaczom, którzy tu mają swoje przyjemności; albowiem gdy ubodzy wchodzić będą do królestwa Bożego, oni jęcząc żałośnie, zostaną za drzwiami. 

     Weselcie się pokorni i radujcie ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże, jeżeli postępujecie zgodnie z prawdą.

1 Ps 118,137.

2 Ps 18,10.

3 Mdr 6,8.

4 Iz 60,22.

5 Iz 65,20.

6 Mt 18,3-4 (BT).    

poniedziałek, 21 marca 2005
W przeciwnościach człowiek nie powinien upadać łatwo na duchu

                                        97

                                ROZDZIAŁ LVII

W przeciwnościach człowiek nie powinien upadać łatwo na duchu

     1. Chrystus. Synu, więcej mi się podoba cierpliwość i pokora w przeciwnościach niż wielka radość i pobożność w pomyślności.

     Czemuż cię zasmuca najmniejszy uczyniony ci zarzut?

     Choćby był wiele większy , nie powinieneś być tak poruszony.

     Pozwól , niech minie spokojnie; nie jest on pierwszy, ani nowy, ani też nie będzie ostatni, jeżeli pożyjesz długo.

    Jesteś dość odważny, dopóki cię nie spotka żadna przeciwność.

    Dobrze też umiesz radzić i pokrzepiać słowami, lecz skoro u drzwi twoich stanie nagle strapienie, poradzić sobie nie możesz i sił ci brakuje.

    Zważ na wielką swą ułomność, której tak często doświadczasz w drobnych przeciwnościach. A jednak dla twego zbawienia to się dzieje, gdy takie i tym podobne przeciwności cię spotykają.

    2. Znoś je, jak umiesz najlepiej; a jeśli cię coś boleśnie dotknęło, niechaj cię nie przygnębia ani nie wprawia długo w zamęt. Znieś to przynajmniej cierpliwie, jeśli nie możesz z radością.

    Nawet kiedy bardziej niemiło ci czegoś słuchac i czujesz oburzenie, opanuj się i niedozwól, aby z ust twoich wymknęło się coś gwałtownego, czym by się młodzi zgorszyli.

    Prędko ucichnie powstałe wzburzenie i ból wewnętrzny szybko się ukoi, gdy moja łaska powróci.

    Jeszcze ja żyję - mówi Pan - jestem gotów cię wesprzeć i pocieszyć nad miarę, gdy mi zaufasz i mnie pobożnie wezwiesz.

    3. Bądź dobrego ducha i przygotuj się do znoszenia większych doświadczeń.

    Nie wszystko stracone, chociaż często czujesz się udręczony i ciężko kuszony.

    Człowiekiem jesteś, a nie Bogiem, ciałem, a nie aniołem. Czyż możesz się zawsze utrzymać na tej samej wyżynie cnoty, skoro ani anioł w niebie, ani pierwszy człowiek w raju nie zdołał tego dokonać?

    Ja smutnych na duchu podnoszę,a uznających swą niemoc aż do mego Bóstwa prowadzę.

    4. Uczeń. Panie, niech będą błogosławione Twe   słowa słodsze nad plaster miodu ustom moim1.

     Cóż bym uczynił w tylu moich strapieniach i niedolach, gdyby mnie nie krzepiły Twoje święte słowa?

     Zbyteczna jest troska o to, ile i co wycierpię, bylebym w końcu dopłynął do portu zbawienia.

     Daj mi koniec dobry, daj mi śmierć szczęśliwą.

     Pomnij na mnie, Boże mój, i prowadź mnie drogą do Królestwa Twego. Amen.

Zaprzeć się trzeba siebie i naśladować Chrystusa w dźwiganiu krzyża

                                           96

                                  ROZDZIAŁ LVI

        Zaprzeć się trzeba siebie i naśladować Chrystusa w dźwiganiu krzyża

     1. Chrystus. Synu, o ile zdołasz wyjść z siebie, o tyle będziesz mógł zjednoczyć się ze mną.

     Jak wyzucie się z żądzy rzeczy zewnętrznych rodzi pokój wewnętrzny, tak wewnętrzne zaparcie się siebie jednoczy z Bogiem.

     Chcę Cię nauczyć doskonałego zaparcia się siebie samego i poddania się mej woli bez sprzeciwu i narzekania.

     Pójdź za mną1; Jam jest droga , prawda i żywot2. Nie chodzi się po bezdrożach, bez prawdy - nie poznaje, bez życia - nie żyje. Jestem drogą, którą masz iść, prawdą, której masz wierzyć, życiem, którego się masz spodziewać.

    Jestem drogą, której poprawiać nie wolno, prawdą nieomylną, życiem bez kresu.

    Jestem drogą najprostszą, prawdą najwyższą, życiem prawdziwym, życiem błogosławionym, życiem nie stworzonym.

    Jeżeli pójdziesz moją drogą, poznasz prawdę, a prawda cię wyswobodzi i dojdziesz do żywota wiecznego.

    2. Jeżeli chcesz osiągnąć życie, zachwaj przykazania3. Jeżeli chcesz poznać prawdę, wierz mi.

    Jeżeli chcesz być doskonały ,sprzedaj, co masz4.

    Jeżeli chcesz być uczniem moim, zaprzyj samego siebie5.

    Jeżeli chcesz posiąść życie szczęśliwe, wzgardź życiem doczesnym.

    Jeżeli chcesz być wywyższony w niebie, uniżaj się na ziemi.

    Jeżeli chcesz ze mną królować, ze mną też krzyż musisz dźwigać.

    Albowiem jedynie słudzy krzyża znajdują drogę do szczęścia i do prawdziwej światłości.

    3. Uczeń. Panie Jezu, ponieważ życie Twoje było ciężkie i świat Tobą wzgardził, daj, abym Cię mógł naśladować, znosząc cierpienie i wzgardę.

    Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana 6.

    Niechże więc Twój sługa zaprawia się w praktyce Twojego życia, bo w nim jest moje zbawienie i prawdziwa świętość.

    Cokolwiek poza nim czytam lub słyszę, nie zdoła mnie pokrzepić ani nasycić.

     4. Chrystus. Synu, ponieważ to wiesz i o tym wszystkim czytałeś, błogosławiony będziesz, jeśli to wypełnisz.

     Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten mnie miłuje. Kto zaś mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego. a również ja będę go miłował i objawię mu siebie7. I dam mu zasiąść wraz ze mną na moim tronie8.

    5. Uczeń. Panie Jezu! Niechaj się stanie, jak powiedziałeś i przyrzekłeś. Obym na to zasłużył!

    Przyjąłem krzyż z Twojej ręki, przyjąłem: będę go dźwigał aż do śmierci, tak jak włożyłeś go na mnie.

    Życie dobrego zakonnika jest rzeczywiście krzyżem, ale krzyżem wiodącym do raju.

    Dzieło zaczęte, cofać się nie wolno ani porzucać go nie trzeba.

    6. Hejże, bracia, idźmy naprzód razem, Jezus będzie z nami.

    Dla Jezusa podjęliśmy ten krzyż, dla Jezusa wytrwajmy na krzyżu.

    Wspomożycielem naszym będzie ten, który jest naszym Wodzem i Przewodnikiem.

    Oto przed nami idzie nasz Król, który walczyc będzie za nas.

    Idźmy za Nim mężnie, niech się nikt nie trwoży; bądźmy gotowi mężnie umrzeć w boju, a nie ubliżajmy naszej słąwie ucieczką przed krzyżem.

1 Mt 9,9.

2 J 14,6.

3 Mt 19,17 (BT)

4 Mt 19,21.

5 Łk 9,23.

6 Mt 10,24 (BT).

7 J 14,21 (BT).

8 Ap 3,21 (BT)

     

niedziela, 20 marca 2005
O skażeniu natury i skuteczności łaski Bożej

                                          95

                                  ROZDZIAŁ LV

                 O skażeniu natury i skuteczności łaski Bożej

     1. Uczeń. Panie i Boże mój, któryś mnie stworzył na obraz i podobieństwo swoje, udziel mi tej łaski, której wartość i konieczność do zbawienia mi ukazałeś, abym zwyciężył swoją skażoną naturę, ciągnącą mnie do grzechu i zguby.

     Albowiem czuję w ciele moim zakon grzechu, sprzeciwiający się zakonowi umysłu mojego i podbijający mnie w niewolę1, ażebym w wielu rzeczach słuchał zmysłowości. Nie zdołam też oprzeć się jej pożądaniu, jeżeli mnie nie wesprze Twoja najświętsza łaska, którą tak łaskawie rozpalasz moje serce.

     2. Potrzeba Twej łaski, i to wielkiej łaski, aby zwyciężyć naturę zawsze skłonną do złego od młodości swojej.

     Albowiem skażenie natury przez grzech pierwszego człowieka, Adama, spadło za karę na cały ród ludzki tak bardzo, że nazwą natury, którą stworzyłeś dobrą i prawą, oznaczamy już wady i ułomności natury skażonej, gdyż jej poruszenia nie kontrolowane ciągną do złego i do niskich rzeczy.

     Reszta bowiem pierwotnej siły, która pozostała, jest jakby iskierką ukrytą w popiele.

    Jest nią rozum przyrodzony, otoczony wielką ciemnością; ma on wprawdzie jeszcze rozeznanie dobrego i złego, prawdy i fałszu, nie jest jednak zdolny spełniać wszystkiego, co uznaje za dobre, i nie posiada też pełnego światła prawdy ani pierwotnej prawości swych uczuć.

    3. Stąd to, Boże mój, wewnętrzny człowiek (we mnie) ma upodobanie zgodne z prawem Bożym2, bo wiem, że Prawo samo jest bezsprzecznie święte; święte i sprawiedliwe, i dobre jest też przykazanie3, nakazujące unikać wszelkiego zła i grzechu; lecz ciałęm służę prawu grzechu, skoro słucham raczej pożądliwości niż rozumu.

    Stąd też wynika, że łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre , ale wykonać - nie4.

    Przeto często postanawiam sobie wiele dobrego, ale że brak mi łaski, która by wspomogła moją niemoc, za lada przeszkodą cofam się i ustaję.

    Dlatego choć wiem, jaka droga prowadzi do doskonałości, i widzę dość jasno, co czynić, to jednak uginając się pod ciężarem własnego zepsucia, ku doskonałości wznieść się nie mogę.

    4. O jakże niezmiernie potrzeba mi, Panie, Twej łaski do zaczęcia dobrego, do doskonalenia się w nim i wytrwania aż do końca!

    Bez niej bowiem niczego uczynić nie zdołam, a z nią wszystko mogę w tym, który mnie umacnia5.

    5. O łasko prawdziwie niebieska, bez której niczym są nasze zasługi, nic nie znaczą wszelkie dary natury.

    Niczym jest sztuka, niczym bogactwo, niczym piękność lub męstwo i nic nie znaczą w Twych oczach, o Panie, zdolności lub wymowa bez łaski!

    Albowiem dary przyrodzone mają pospołu dobrzy i źli, lecz darem właściwym dla wybranych jest łaska, czyli miłość : nią wyróżnieni stają się godni życia wiecznego.

    Łaska tak dalece wszystko przewyższa, że bez niej nawet dar proroctwa czy dar czynienia cudów i najgłębszego rozumienia prawd byłby niczym.

    Ani wiara, ani nadzieja, ani wszelkie inne cnoty nie byłyby Ci miłe bez miłości i łaski.

    6. O łasko przebłogosławiona, która ubogiego duchem wzbogacasz w cnoty, a bogatego w dary czynisz pokornym w sercu.

    Przyjdź, spłyń na mnie od rana, napełnij mnie swą mocą, aby dusza moja nie ustała w drodze ze znużenia i oschłości.

    Błągam Cię , Panie, abym znalazł łaskę w Twych oczach ! Ona mi bowiem wystarczy, choćbym nie otrzymał nic z tego, czego pragnie natura.

    Jeżeli będę kuszony i dręczony wielu utapieniami, nie ulęknę się złego, byleby Twa łaska była ze mną.

    Ona jest moją siłą, ona udzieli mi rady i pomocy. Mocniejsza jest od wszystkich mych wrogów, mędrsza od wszystkich mędrców.

    7. Ona mistrzynią prawdy, nauczycielką karności, światłem serca, pociechą w ucisku; ona rozprasza smutek, odpędza trwogę, podtrzymuje pobożność, pobudza do skruchy.

    Czymże bez niej jestem, jeżeli nie uschłym drzewem, pniem bezużytecznym, nadającym się do wyrzucenia?

    Niech więc łaska Twa, Panie, uprzedza mnie zawsze i zawsze mi towarzyszy, niech sprawi, bym był zawsze oddany dobrym uczynkom, przez Jezysa Chrystusa, Syna Twojego. Amen.

1 Rz 7,23.

2 Rz 7,22 (BT)

3 Rz 7,12 (BT)

4 Rz 7,18 (BT)

5 Flp 4,13.

 

O odmiennych poruszeniach natury i łaski

                                          94

                               ROZDZIAŁ LIV

                 O odmiennych poruszeniach natury i łaski

      1. Chrystus. Synu, uważaj bacznie na różne poruszenia natury i łaski, gdyż są one bardzo sobie przeciwne, lecz tak subtelnie działają, że zaledwie człowiek duchowny i wewnętrznie oświecony może je rozeznać.

      Wszyscy bowiem pragną dobra i w słowach swych oraz czynach mają jakieś dobro na celu; dlatego wielu oszukuje się jego pozorem.

      2. Natura jest podstępna i wielu pociąga, usidla i zwodzi, mając zawsze na celu siebie.

      Lecz łaska postępuje z prostotą, unika wszelkiego pozoru, nie knuje podstępów, wszystko czyni jedynie dla Boga, gdyż w Nim ostatecznie spoczywa.

      3. Natura niechętnie umiera, nie chce być tłumiona ani zwyciężana, nie chce też nikomu podlegać ani dobrowolnie wprzęgać się w jarzmo.

      Łaska natomiast żąda umartwień, opiera się zmysłom, chce być uległa i pokonana, nie chce się rządzić włąsną wolnością, lubi karność, nad nikim nie pragnie panować; usiłuje żyć zawsze pod władzą Boga ulegać pokornie każdemu człowiekowi.

     4. Natura pracuje dla własnej korzyści i patrzy na to, co by na drugim zyskała.

      Łaska zaś nie na to uważa , co dla niej jest pożyteczne i wygodne, lecz raczej dba o pożytek ogółu.

     5. Natura przyjmuje chętnie cześć i poważanie; łaska zaś wszelką cześć i chwałę wiernie odnosi do Boga.

     6. Natura boi się zawstydzenia i wzgardy, a łaska raduje się ,że może dla imienia Jezusowego zelżywość cierpieć1.

     7. Natura lubi próżnowanie i odpoczynek dla ciała, łaska zaś nie umie próżnować, lecz chętnie podejmuje się pracy.

     8. Natura chce mieć wszystko osobliwe i wyborne: odwraca się ze wstrętem od tego, co liche i pospolite.

     Łaska zaś ma upodobanie w rzeczach prostych i ubogich, nie wzdryga się przed tym, co szorstkie i cierpkie, ani nie wzbrania się chodzić w starym ubraniu.

    9. Natura ogląda się na rzeczy doczesne, raduje się zyskami ziemskimi, smuci ze strat, drażni ją lada krzywdzące słowo.

    Łaska spogląda ku rzeczom wiecznym, nie lgnie do doczesnych, nie martwi się ich utratą, nie rozgorycza cierpkimi słowami, bo skarb swój złożyła w niebie, gdzie nic nie ginie.

    10. Natura jest chciwa i chętniej bierze niż daje; lubi dobro własne i osobiste.

    Łaska, przeciwnie, jest miłosierna i społeczna, unika osobliwości, zadowala się małym, bo sądzi, że więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu2.

    11. Natura skłania się ku stworzeniom, ku własnemu ciału, ku marności i rozrywkom.

    Łaska pociąga do Boga i cnoty, wyrzeka się stworzeń, ucieka od świata, ma w nienawiści żądze ciała, powściąga wybryki, wstydzi się występować przed ludźmi.

   12. Natura lubi mieć jakąś zewnętrzną przyjemność, która dogadza zmysłom.

    Łaska jedynie w Bogu szuka pociechy i ponad wszelkie rzeczy widome w najwyższym Dobru ma upodobanie.

    13. Natura czyni wszystko dla zysku i własnej korzyści, nie umie nic robić za darmo, ale spodziewa się równej lub wyższej   zapłaty albo pochwały czy względów i pragnie, aby jej dzieła i dary były nad miarę cenione.

     A łaska niczego doczesnego nie szuka i nie żąda innej nagrody oprócz samego Boga; z rzeczy doczesnych i koniecznych pragnie tylko tego, co może posłużyć dla zdobycia wiecznych.

     14. Natura cieszy się z wielkiej liczby przyjaciół i krewnych, chełpi się dostojnym stanowiskiem i pochodzeniem, przymila się możnym, schlebia bogatym, przyklaskuje podobnym sobie.

     Łaska zaś nawet nieprzyjaciół kocha, nie pyszni się gronem przyjaciół, nie zważa ani na stanowisko, ani na ród, chyba ze względu na cnotę, którą się ktoś odznacza.

     Sprzyja bardziej biednemu niż bogatemu, lituje się więcej nad niewinnym niż możnym i dzieli radość z człowiekiem szczerym, a nie obłudnym.

     Dobrych zawsze zachęca, aby starali się o coraz doskonalsze dary i przez cnoty stawali się coraz bardziej podobnymi do Syna Bożego.

     15. Natura łatwo się użala na dolegliwości i braki, łaska wytrwale znosi ubóstwo.

     16. Natura wszystko odnosi do siebie, o siebie walczy i siebi

e broni.

     Łaska zaś cała kieruje się ku Bogu, z którego wszystkie rzeczy biorą swój początek; nic dobrego sobie nie przypisuje, niczego zuchwale nie podejmuje, nie spiera się, nie przenosi swego zdania nad inne, lecz każde swe przekonanie i pojęcie poddaje ocenie wiecznej mądrości i sądowi Bożemu.

    17.Natura rada by znać tajemnice i słuchać nowinek; chce wiele doświadczać zmysłami i pokazywać się na zewnątrz. Pragnie uznania i czynów budzących podziw i pochwałę.

    Łaska natomiast nie daba o nowiny i ciekawostki, gdyż wszystko to pochodzi z pierwotnego skażenia natury, a na świecie nie ma niczego nowego i trwałego.

    Uczy przeto panować nad zmysłami, unikać próżnej chwały i chęci popisu, ukrywać pokornie, co ma zasługującego na pochwałę i podziw, i w każdej rzeczy i umiejętności szukać owocu duchowego oraz chwały i czci Bożej.

    Nie chce żadnej pochwały dla siebie, lecz pragnie, aby za wszystkie dary błogosławiony był Bóg, który udziela wszystkiego ze swej hojnej miłości.

   18. Taka łaska jest światłem nadprzyrodzonym i jakimś szczególnym darem Bożym, właściwą cechą wybranych, zadatkiem wiecznego zbawienia; ona to odrywa od rzeczy ziemskich wznosząc do umiłowania niebieskich, a człowieka cielesnego przemienia w duchowego.

    Przeto im kto więcej naturę powściąga i zwycięża , tym więcej otrzymuje łaski, która przez coraz to nowe nawiedzenia kształtuje człowieka wewnętrznego  na obraz i podobieństwo Boże.

1 Dz 5,41.

2 Dz 20,35 (BT)

piątek, 18 marca 2005
Łaski Bożej nie przyjmują ci, co mają ziemskie upodobania

                                         93

                                  ROZDZIAŁ LIII

   Łaski Bożej nie przyjmują ci, co mają ziemskie upodobania

    1. Chrystus. Synu, łaska moja jest drogocenna i nie idzie w parze z umiłowaniem rzeczy doczesnych i ziemskich przyjemności.

    Usunąć więc trzeba wszelkie zapory łaski, jeśli pragniesz, bym zlewał na ciebie jej zdroje.

     Szukaj dla siebie ustroni, ukochaj samotność, nie pragnij czczych rozmów, lecz raczej wznoś ku Bogu pobożną modlitwę, abyś zachwał skruszone i czyste sumienie.

     Miej za nic świat cały, a obcowanie z Bogiem przenoś nad wszystkie zewnętrzne zajęcia.

    Nie możesz bowiem za mną obcować, a równocześnie szukać rozrywki w rzeczach znikomych.

    Musisz oddalić się od znajomych i drogich ci osób i oderwać serce od wszelkiej doczesnej pociechy.

    Św. Piotr apostoł upomina, aby wierni Chrystusowi tak się zachowywali na tym świecie, jako przychodnie i goście1.

    2. O jakąż ufnością umierać będzie ten, którego żadna żądza nie przywiązuje do świata!

    Lecz słaby umysł nie pojmuje jeszcze, że można do tego stopnia mieć serce od wszystkiego oderwane, a człowiek zmysłowy nie rozumie wolności człowieka wewnętrznego.

    Jednakże kto chce być prawdziwie duchowym, musi się wyrzec osób dalekich i bliskich, a najbardziej strzec się samego siebie.

    Jeżeli siebie doskonale zwyciężysz, łatwo ujarzmisz resztę.

    Panować nad sobą - to odnieść zupełne zwycięstwo.

    Kto bowiem tak sobą zawładnie, że zmysły jego ulegają rozumowi, a rozum mnie we wszystkim jest posłuszny, ten jest prawdziwym zwycięzcą siebie i panem świata.

    3. Jeżeli do tego szczytu dojść pragniesz, zacznij mężnie i przyłóż siekierę do korzenia; musisz wyrwać i zniszczyć nadmierną miłość własną i nieumiarkowane przywiązanie do każdego osobistego, ziemskiego dobra.

    Z wadliwej miłości własnej wypływa niemal wszystko zło, które do szczętu trzeba zwyciężyć.

    Po pokonaniu i ujarzmieniu tego zła nastanie w duszy wielki pokój i trwała cisza.

    Ponieważ niewielu stara się zupełnie sobie obumrzeć i całkowicie siebie się zaprzeć, dlatego wikłają się w pętach miłości własnej i duchem ponad siebie wznieść się nie mogą.

    Kto jednak chce swobodnie ze mną obcować, musi ujarzmić wszystkie złe i nieuporządkowane uczucia i nie lgnąć pożądliwie do żadnego stworzenia miłością własną.

1 1 P 2,11.

   

Człowiek ma się uważać za godnego raczej kary niż pociechy

                                          92

                                ROZDZIAŁ LII

          Człowiek ma się uważać za godnego raczej kary niż pociechy

     1. Uczeń. Nie jestem, Panie, godzien Twojej pociechy ani duchowych nawiedzeń i słusznie czynisz , zostawiając mnie w nędzy i opuszczeniu.

     Gdybym mógł wylać morze łez, jeszcze Twej pociechy nie byłbym godny.

    Na nic nie zasługuję, jeno na chłosty i kary, gdyż często i ciężko Ciebie obrażałem i w wielu rzeczach bardzo zawiniłem.

    Rozważając to widzę, że z powodu grzechów nie zasłużyłem na najmniejszą nawet pociechę.

    Lecz Ty , łaskawy, miłosierny Boże, nie chcesz zguby Twych dzieł; żeby dać poznać bogactwo swojej chwały względem naczyń (objętych) zmiłowaniem1, raczysz pocieszać Twojego sługę bez wszelkiej jego zasługi i ponad ludzką miarę. Wszak Twoje pociechy nie są jako ludzkie.

    2. Cóż uczyniłem, Panie, byś miał mi zesłać pociechę z niebios?

    Nie pamiętam, bym coś dobrego zdziałał, lecz jestem zawsze skłonny do złego a do poprawy leniwy.

    Prawda to niestety i zaprzeczyć jej nie mogę! Gdybym co innego powiedział, stanąłbyś przeciwko mnie i nikt by mnie nie mógł obronić.

    Na cóż zasłużyłem grzechami moimi, jeżeli nie na piekło i ogień wieczny?

   Wyznaję szczerze, żem godzien wszelkiej pogardy i lekceważenia i nie jestem wart, by mnie zaliczano do grona Twych pobożnych sług.

    I choć niemiło mi tego słuchać, jednak w imię prawdy oskarżam się z moich grzechów, abym łatwiej ubłagał Twoje miłosierdzie.

    3. Cóż powiem ja , winowajca, wszelką hańbą okryty?

    Zaniemiały usta moje i na to jedynie zdobywam się słowo: zgrzeszyłem, Panie, zgrzeszyłem, zmiłuj się nade mną i odpuść mi!

    Daj mi odrobinę czasu, abym opłakał boleść moją, nim pójdę, bez powrotu, do ziemi ciemnej i okrytej mgłą śmierci2.

    Czego bardziej domagasz się od winnego i nędznego grzesznika, jak tego, by się skruszył i upokorzył za grzechy swoje?

    W prawdziwej skrusze i pokorze serca rodzi się nadzieja przebaczenia, uspokaja się zatrwożone sumienie, odnajduje się utraconą łaskę, chroni się człowiek przed przyszłym gniewem i spotykają się wzajem w świętym pocałunku Bóg i pokutująca dusza.

    4. Pokorna skrucha grzesznika, Panie, jest Ci przyjemną ofiarą o milszej woni przed Twym obliczem aniżeli dymy kadzideł.

    Jest tym drogim balsamem, który pozwoliłeś wylać na Twe święte nogi, gdyż sercem skruszonym i upokorzonym nigdy nie gardzisz3.

    Tam jest miejsce schronienia przed atakami wroga duszy; tam się naprawia złość wszelką i zmywa wszelkie skażenie.

1 Rz 9,23.

2 Job 10,21.

3 Por. Ps 50,19.

czwartek, 17 marca 2005
Gdy nam nie staje do rzeczy wzniosłych, trzeba się nam przykładać do niższych

                                               91

                                ROZDZIAŁ LI

Gdy nam sił nie staje do rzeczy wzniosłych, trzeba się przykładać do niższych

     1. Chrystus.Synu, nie zdołasz utrzymać się stale w żarliwym pragnieniu cnót, ani też trwać ciągle na wyższym stopniu kontemplacji, lecz musisz niekiedy zejść niżej z powodu pierwotnego skażenia i dźwigać mimowolnie, nawet ze wstrętem, ciężar ułomnej natury.

     Dopóki nosisz to śmiertelne ciało, zawsze czuć będziesz uprzykrzenie i ociężałość serca.

     Stąd nieraz, żyjąc w tym ciele, żalić musisz się na jego brzemię, iż nie możesz nieustannie oddawać się ćwiczeniom duchowym i kontemplacji Boga.

    2. Wtedy to dobrze jest uciekać się do zajęć niższych i zewnętrznych i krzepić się dobrymi uczynkami, a przyjścia mojego i nawiedzenia z niewzruszoną ufnością oczekiwać , i znosić cierpliwie wygnanie swoje i oschłość serca, aż cię znów nawiedzę i uwolnię od wszelkich utrapień.

    Albowiem sprawię to, że zapomnisz o trudach i zażywać będziesz wewnętrznego pokoju.

    Otworzę przed tobą skarby Ksiąg świętych, ażebyś mógł pobiec drogą moich przykazań, gdy rozgrzeszę twe serce1.

     Wtedy powiesz: cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić2.

1 Por. Ps 118,32.

2 Rz 8,18.

Jak człowiek strapiony ma oddać się w ręce Boga

                                       90

                               ROZDZIAŁ L

      Jak człowiek strapiony ma oddać się w ręce Boga

    1. Uczeń. Panie Boże, Ojcze najświętszy, bądź błogosławiony teraz i na wieki, iż wszystko stało się tak , jako chcesz, a to, co czynisz , jest dobre.

    Niech się Twój sługa tylko w Tobie cieszy, a nie w sobie lub czymkolwiek innym, gdyż Ty jedynie jesteś prawdziwym weselem, Tyś nadzieją i koroną moją, Tyś moją radością i chwałą.

    Cóż ma sługa Twój, czego by bez wszelkiej swojej zasługi od Ciebie nie otrzymał?

    Wszystko, coś dał i uczynił, Twoje jest.

    Jestem ubogi i w pracach od młodości mojej1 i nieraz aż do łez smuci się dusza moja i niekiedy trwoży od grozy napierających namiętności.

   2. Pragnę radosnego pokoju, błagam usilnie o pokój Twoich dzieci, które żywisz w światłości Twych pociech. Jeżeli mnie obdarzysz pokojem i zalejesz świętym weselem, dusza sługi Twojego wypełni się zachwytem i uwielbieniem Ciebie.

   Lecz jeśli oddalisz się ode mnie, jak to zwykłeś najczęściej czynić, nie będę mógł pobiec drogą Twoich nakazów2; wtedy Twój sługa upadnie na kolana i będzie się bił w piersi, iż nie jest z nim tak, jak to było wczoraj i ongiś, gdy nad jego głową świeciła Twa światłość3 i cień Twoich skrzydeł4 osłaniał go przed nawałnicą pokus.

    3. Ojcze sprawiedliwy i zawsze chwalebny, nadeszła godzina próby dla sługi Twojego.

    Ojcze godzien miłości, słuszną jest rzeczą, aby w tej godzinie sługa Twój wycierpiał nieco dla Ciebie.

    Ojcze godny wiecznego uwielbienia, przyszła godzina, którą od wieków przewidziałeś, że sługa Twój ulegnie chwilowemu upadkowi nie tajonego oczom ludzkim, aby według Twych wyroków żył zawsze życiem wewnętrznym.

    Niech więc sługa Twój od czasu będzie upokorzony i wzgardzony, niech zmaleje w oczach ludzkich, niech go skruszą namiętności, przywali własna niemoc, ażeby znowu powstał z Tobą w brzasku nowego światła i w sprawach niebieskich był oświecony.

    Ojcze święty, Ty tak zrządziłeś, tak chciałeś i stało się , co rozkazałeś.

    4. Albowiem dla Twego przyjaciela to łaska cierpieć i znosić utrapienia na świecie dla Twej miłości, ilekroć i od kogokolwiek przyjdą za Twoim dopuszczeniem. 

    Bez Twego zamiaru i opatrzności ani bez przyczyny nic się na ziemi nie dzieje.

    Dobrze to dla mnie, że przyszło strapienie, bym się nauczył Twych ustaw5 i precz odrzucił wszelką wyniosłość i zarozumiałą pewność serca.

     Pożyteczna to rzecz, że twarz moją oblał rumieniec wstydu, bym raczej u Ciebie, a nie u ludzi, szukał pocieszenia.

     Nauczyłem się przez to lękać niezbadanych Twoich wyroków: chłostasz sprawiedliwego i bezbożnika, ale zawsze słusznie i sprawiedliwie.

     5. Dzięki Ci składam, żeś nie pobłażał mym złościom, aleś mnie smagał, zadając boleści i zsyłając udrękę z zewnątrz i wewnątrz.

     Nie ma pod niebem nikogo, kto by mnie mógł pocieszyć, prócz Ciebie, Panie i Boże mój, niebieski lekarzu duszy; Ty karzesz i zbawiasz, przywodzisz do piekła i wyprowadzasz6.

     Prawo Twoje nade mną i rózga Twoja, ta mnie nauczy7.

     6. Ojcze ukochany, jestem w rękach Twoich i chylę się pod rózgę karania.

     Bij w grzbiet i w kark mój uderzaj, abym nagiął mą hardość do Twojej woli.

     Uczyń mnie - jak to w swej dobroci zwykłeś łaskawie czynić - uczniem pobożnym i pokornym, gotowym na każde Twoje skinienie.

     Siebie samego i wszystko moje Tobie oddaję; lepiej być karanym tutaj niż w przyszłości.

     Ty znasz wszystko i każdy szczegół i nic w ludzkim sumieniu nie jest Ci tajemne.

     Znasz rzeczy przyszłe przed ich nastaniem i nie potrzebujesz, aby Cię ktoś pouczał lub wspominał o tym, co dzieje się na ziemi.

     Ty wiesz , co jest lepsze do mego postępu i jak bardzo pomaga cierpienie do oczyszczenia duszy i rdzy grzechów.

     Postąp ze mną według upodobania swego, a racz nie gardzić grzesznym życiem moim, którego nikt nie zna lepiej ani jaśniej od Ciebie.

     7. Daj mi, Panie to wiedzieć, co wiedzieć powinienem, to kochać, co kochać należy, to chwalić, co się Tobie najwięcej podoba, to cenić, co ma wartość przed Tobą, ganić to, czym oczy Twoje się brzydzą.

    Nie dopuść, abym sądził według widzenia oczu ani według słyszenia uszu8, lecz spraw, abym prawdziwym sądem umiał odróżniać rzeczy widzialne od duchowych, a przede wszystkim szukał zawsze upodobania Twej woli.

   8. Zmysły ludzkie prowadzą często do mylnych sądów; mylą się także miłośnicy świata, kochjąc tylko rzeczy widzialne.Czyż człowiek lepszy jest przez to, że go drugi nad wartość ocenia?

   Omylny oszukuje omylnego, próżny próżnego, ślepy ślepego, ułomny ułomnego; wychwalając go, poniża go raczej swoją czczą pochwałą.

   Albowiem ile ktoś wart jest w oczach Twoich , Panie, tyle wart w istocie, a nie więcej - mówi pokorny św. Franciszek.

1 Ps 87,16.

2 Por. Ps 118,32.

3 Por. Job 29,2-3.

4 Por. Ps 16,8.

5 Ps 118,71.

6 Por. Tob 13,2.

7 Ps 17,36 (BT: Dałeś mi tarczę swą dla ocalenia i wsparła mnie Twoja prawica).

8 Por. Iz 11,3.

      

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6