piątek, 01 kwietnia 2005
Człowiek nie powinien zgłębiać z ciekawością tajemnicy Najświętszego Sakramentu

                                        118

                              ROZDZIAŁ XVIII

Człowiek nie powinien zgłębiać z ciekawością tajemnicy Najświętszego Sakramentu, ale pokornie naśladować Chrystusa i podporządkować rozum wierze

      1. Głos Chrystusa.Jeżeli nie chcesz zatonąć w głębinach wątpliwości, wystrzegaj się ciekawego i bezużytecznego roztrząsania tajemnic tego niezgłębionego Sakramentu.

      Kto chce badać majestat Boży, zostanie przytłoczony ogromem jego chwały.

     Bóg może więcej zdziałać aniżeli człowiek potrafi zrozumieć. Dozwolone jest pobożne i pokorne poszukiwanie prawdy, jeśli się jest zawsze gotowym dać się pouczać i iść za pewnym sądem Ojców.

     2. Błogosławiona prostota, która omija zawiłe drogi trudnych zagadnień, a idzie równą i prostą ścieżką przykazań Bożych.

     Wielu utraciło pobożność, gdy chcieli dociec spraw niezgłębionych.

     Bóg wymaga od Ciebie wiary i prawego życia, a nie wysokiego rozumienia i zgłębiania Jego tajemnic.

     Jeżeli nie rozumiesz i nie pojmujesz tego, co poniżej ciebie, jakże więc przenikniesz sprawy, które cię przewyższają?

     Poddaj się Bogu, uniż swój rozum przed wiarą, a otrzymasz tyle światła i umiejętności, ile koniecznie potrzebujesz.

     3. Niektórzy cierpią ciężkie pokusy co do wiary i Najświętszego Sakramentu. Nie ich należy winić, lecz nieprzyjaciela.

     Nie zważaj na swe myśli, nie rozprawiaj z nimi, nie odpowiadaj na wątpliwości wzbudzone przez szatana; wierz słowom Boga, wierz Jego świętym i prorokom, a zły duch pierzchnie przed tobą.

     Częstokroć wielka stąd korzyść dla sługi Bożego, że znosi takie pokusy, szatan bowiem nie kusi niewierzących i grzeszników, gdyż ich już posiada, ale pobożnych i wiernych na różne sposoby kusi i nęka.

     4. Idź więc naprzód z wiarą prostą i niezachwianą. Do Najświętszego Sakramentu przystępuj z czcią najgłębszą. Czego nie zdołasz pojąć - powierz bezpiecznie wszechmogącemu Bogu.

     Bóg cię zawieść nie może; myli się, kto ufa zbytnio samemu sobie.

     Bóg przestaje z prostymi, objawia się pokornym, naucza niedoświadczonych1, otwiera tajemnice duszom czystym, a odbiera światło łaski ciekawym i pysznym.

     Rozum ludzki słaby jest i omylny, lecz oświecony prawdziwą wiarą mylić się nie może.

     5. Rozum i wszelkie jego badania winny się kierować wiarą, a nie wyprzedzać jej i osłabiać.

     Albowiem wiara i miłość tu przede wszystkim górują i tajemniczym sposobem działają w tym najświętszym i najdostojniejszym Sakramencie.

     Bóg wieczny, niezmierzony i nieskończenie potężny czyni wielkie i niepojęte rzeczy na niebie i na ziemi, a cudownych dzieł Jego nikt zgłębić nie zdoła.

     Gdyby rozum ludzki mógł łatwo pojąć dzieła boskie, nie można by ich nazwać przedziwnymi i niewypowiedzianymi.

1 Ps 118,130.

 

O gorącej miłości i żywym pragnieniu przyjęcia Chrystusa

                                         117

                               ROZDZIAŁ XVII

O gorącej miłości i żywym pragnieniu przyjęcia Chrystusa

     1. Głos ucznia. Pragnę Cię przyjąć, Panie, ze czcią najwyższą, z miłością gorącą, z pożądaniem i żarliwością serca, jak Cię przyjąć pragnęło wielu świętych i wiele dusz pobożnych, tak bardzo Ci miłych dla świętości życia płomiennego oddania się Tobie.

     O Boże mój, wiekuista Miłości, dobro moje jedyne, szczęśliwości bez granic, pragnę Cię przyjąć z największym pożądaniem i z czcią najgłębszą, jaką kiedykolwiek i którykolwiek święty mógł odczuć i posiadać.

     2. A choć nie jestem godzien doznania tych wszystkich uczuć pobożności, ofiaruję Ci uczucia serca mego tak całkowicie, jak gdybym sam przeżywał owe wszystkie najmilsze Ci i płomienne tęsknoty.

     Cokolwiek dusza pobożna pojąć i pragnąć może, wszystko to ofiaruję Tobie z największym uwielbieniem i najpełniejszym oddaniem.

     Nie chcę niczego zachować dla siebie, ale siebie i wszystko moje pragnę ochotnie i dobrowolnie złożyć Ci w ofierze.

     Panie i Boże mój, Stwórco mój i Odkupicielu, pragnę Cię dziś przyjąć z takim uczuciem czci, chwały i uwielbienia, z taką wdzięcznością, poważaniem i miłością, z taką wiarą, nadzieją i czystością, z jaką Cię pragnęła i przyjęła Twoja Przenajświętsza Matka, Dziewica Maryja, gdy archaniołowi zwiastującemu tajemnicę wcielenia odpowiedziała z pokornym oddaniem: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego1.

     3. A jak błogosławiony zwiastun przyścia Twego, największy ze świętych, Jan Chrzciciel, zamknięty jeszcze w łonie matczynym, weselił się w Duchu Świętym rozradowany Twoją obecnością, a potem ujrzawszy Cię idącego wśród ludzi, wypowiedział z głęboką pokorą i czcią nabożną te słowa: przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha, doznaje najwyższej radości na głos oblubieńca2, tak też i ja pragnę zapłonąć wielkim i świętym pragnieniem i całym sercem oddać się Tobie.

     Dlatego ofiaruję Ci i u stóp Twych składam za siebie i za wszystkich modlitwom moim zleconych radosne uniesienia, płomienie uczuć, zachwyty duszy, nadprzyrodzone oświecenia, widzenia niebiańskie i wszelką cześć i chwałę, jaką Ci wszystkie stworzenia na niebie i na ziemi oddają i oddawać będą, aby Cię wszyscy godnie chwalili i wysławiali na wieki.

     4. Przyjmij, Panie i Boże mój, chęci i pragnienia moje wielbienia Cię bez końca i błogosławienia bez miary, bo Tobie należy się to słusznie według ogromu niewysłowionej wielkości Twojej.

     Oddaję Ci to wszystko i oddawać pragnę w każdym dniu i w każdej chwili, a w modlitwach mych całym sercem wzywam i błagam wszystkie duchy niebieskie i wszystkich Twych wiernych, aby wraz ze mną składali Ci dzięki i oddawali cześć.

    5. Niechaj Cię chwalą wszystkie narody, plemiona, języki i niech w najwyższym uniesieniu, w płomiennym oddaniu wielbią świętość i słodycz Twojego imienia.

    A ci wszyscy, którzy ze czcią i pobożnością sprawują Twój najdostojniejszy Sakrament i przyjmują Go z żywą wiarą, niech zasłużą u Ciebie na łaskę i miłosierdzie i wyproszą je kornie dla mnie grzesznika.

    A gdy dostąpią pożądanej pobożności i szczęśliwego zjednoczenia z Tobą, gdy odejdą od świętego stołu pełni pociechy, posileni i upojeni, niech raczą wspomnieć na mnie ubogiego. 

1 Łk 1,38.

2 J 3,29.

Przedstawiajmy Chrystusowi nasze potrzeby i prośmy Go o łaskę

                                        116

                                 ROZDZIAŁ XVI

          Przedstawiajmy Chrystusowi nasze potrzeby i prośmy Go o łaskę

      1. Głos ucznia. O najsłodszy i najukochańszy Panie, którego teraz pragnę ze czcią przyjąć! Ty znasz moją słabość i nędzę i wiesz, w jakich tonę złościach i błędach, jak często jestem przygnębiony, kuszony, zatrwożony i skalany.

     Przychodzę do Ciebie po lekarstwo,błagając o pociechę i pomoc. Modlę się do Wszechwiedzącego, któremu jawne są wszystkie tajniki mego serca. Ty sam najlepiej możesz mnie wesprzeć i pocieszyć.

     Ty wiesz, jakiego najbardziej potrzebuję dobra, jak jestem ubogi w cnoty.

     2. Oto stoję przed Tobą nędzny i nagi, wzywam Twej łaski i błagam o miłosierdzie.

     Pokrzep głodnego żebraka Twego , rozpal mnie oziębłego ogniem miłości Twojej, ulecz ślepotę moją blaskiem Twojej obecności.

     Obróć mi w gorycz wszystko, co ziemskie. Niech trudy i przykrości potęgują moją cierpliwość, niech wzgardzę i zapomnę o wszystkim, co marne.

     Wznieś moje serce ku Tobie, w niebo i nie daj mi błąkać się po manowcach ziemi. Bądź odtąd mą jedyną rozkoszą na wieki, ponieważ Ty sam jesteś moim pokarmem i napojem, moją miłością i radością, słodyczą i całym dobrem.

    3. Obyś mnie swoją obecnością całkiem zapalił, spalił i w siebie przemienił, abym przez łaskę wewnętrznego zjednoczenia i przez stopienie się w ogniu miłości stał się z Tobą jednym duchem.

    Nie dopuść mi odejść od Ciebie głodnym i zimnym, lecz uczyń ze mną według Twej litości, jak często czyniłeś ze świętymi swymi.

    Cóż w tym dziwnego, gdybym od Ciebie zapłonął cały, dla siebie znikłnął, skoro Ty jesteś ogniem gorejącym, co nigdy nie wygasa, i miłością oczyszczającą serce i oświecającą umysły.  

czwartek, 31 marca 2005
Dla otrzymania łaski oddania się Bogu trzeba być pokornym i zapomnieć o sobie

                                         115

                                 ROZDZIAŁ XV

Dal otrzymania łaski oddania się Bogu trzeba być pokornym i zapomnieć o sobie

     1. Głos Chrystusa. Powinieneś nieustannie się starać o łaskę oddania się Bogu. Proś o nią żarliwie, oczekuj jej cierpliwie i z ufnością , przyjmij z wdzięcznością, strzeż z pokorą, troskliwie z nią współdziałaj, a Bogu pozostaw czas i sposób nawiedzenia ciebie.

    Upokarzaj się szczególnie, gdy mało lub wcale nie czujesz pobożności; nie upadaj jednak zbytnio na duchu ani sie nie smuć nad miarę.

    Bóg często udziela w jednej chwili tego, czego przez dłuższy czas odmawiał, niekiedy dopiero na końcu modlitwy daje to, z czym zwlekał na początku.

    2. Gdybyśmy łaskę otrzymywali zawsze natychmiast i według życzenia, nie wyszłoby to na dobre człowiekowi słabemu.

    Dlatego z mocną nadzieją i pokorną cierpliwością należy oczekiwać daru pobożności , przypisując sobie i swoim grzechom, jeżeli go nie otrzymujesz lub niespodziwanie tracisz.

    Czasem drobnostka stawia zaporę łasce albo ją oddala, jeśli w ogóle za drobnostkę, a nie za rzecz wielką można uważać coś, co pozbawia nas tak wielkiego dobra.

    A jeśli usuniesz tę drobną czy wielką przeszkodę i całkowicie ją pokonasz, otrzymasz to o co prosiłeś.

    3. Skoro bowiem oddasz się Bogu z całego serca i nie będziesz czynił tego lub owego dla swego zadowolenia, lecz Jemu samemu zupełnie się powierzysz, wnet się z Nim zjednoczysz i zaznasz pokoju, gdyż nic nie będzie ci tak bardzo smakowało i tak się podobało, jak to, co się Bogu podoba.

    Kto więc prostym sercem myśl swoją wzniesie ku Bogu i wyzuje się z wszelkiej nieuporządkowanej miłości lub wstrętu do stworzeń, ten najlepiej przygotuje się do otrzymania łaski i stanie się godnym daru pobożności.

    Pan bowiem zlewa swoje błogosławieństwo tam, gdzie widzi naczynia opróżnione.

    A im doskonalej wyrzeka się ktoś rzeczy ziemskich i bardziej umartwia się gardząc sobą, tym prędzej nawiedza go łaska, tym obficiej nań spływa i tym wyżej unosi jego serce.

    4. Wtedy zobaczy i promienieć będzie, a serce jego zadży i rozszerzy się1, bo z nim jest ręka Pańska,a on się jej oddał zupełnie i na wieki.

    Oto tak będzie błogosławiony człowiek, który szuka Boga całym sercem i ku marnościom duszy swej nie skłonił2.

    Taki człowiek przyjmując świętą Euchrystię zasługuje na wielką łaskę zjednoczenia z Bogiem, gdyż nie szuka własnej pociechy i uczucia nabożeństwa, lecz przede wszystkim chwały Boga i Jego czci.

1 Iz 60,5.

2 Ps 32,4.

 

O gorącym pożądaniu Ciała Chrystusowego

                                         114

                                 ROZDZIAŁ XIV

                O gorącym pożądaniu Ciała Chrystusowego

     1. Głos ucznia. Jakże jest wielka dobroć Twoja, Panie, którą zachowałeś dla tych, co się boją Ciebie1.

     Kiedy pomyślę, z jaką czcią i miłością przystępują niektórzy do Twego Sakramentu, wtedy rumienię się ze wstydu, że do ołtarza i do Komunii świętej przystępuję tak niedbale i ozięble, że moje oschłe i nieczułe serce nie może spłonąć całe z miłości ku Tobie, Boże, że nie jestem wewnętrznie trawiony takim pragnieniem , jakim gorzało tylu pobożnych, którzy z serdecznej miłości od łez się powstrzymać nie mogli, lecz do Ciebie, Boże, jako do Źródła życia wyrywali się  duszą i ciałem, nie mogąc inaczej uśmierzyć ani nasycić swego głodu, jak tylko przez przyjęcie Twego Ciała z niwymowną rozkoszą.

     2. O jak płomienna była ich wiara, świadcząca o świętej Twej obecności! Albowiem prawdziwie poznają Pana swego przy łamaniu chleba2 ci, których serce tak gorąco pała , gdy Jezus z nimi przebywa.

    Najczęściej daleko mi do tak serdecznej pobożności i tak porywającej miłości.

    Bądź mi miłościw, o dobry, o słodki i łaskawy Jezu, i daj biednemu żebrakowi Twojemu odczuć niekiedy w Komunii św. choć cząstkę serdecznej miłości Twojej, aby wzmacniała się wiara moja, rosła  nadzieja w dobroć Twoją i nigdy nie zgasła miłość raz zapalona Twym ogniem i posilona manną niebieską.

     3. Jest bowiem w mocy Twego miłosierdzia udzielić mi tej łaski upragnionej, a gdy nadejdzie dzień Twoich zmiłowań, nawiedź mnie litościwie duchem żarliwości.

     Choć mnie trawi płomień Twych wybranych, chcę za łaską Twoją zapłonąć ich gorącym pragnieniem. Błagam Cię przeto i proszę, abyś mnie zechciał włączyć i zaliczyć do grona najgorliwszych miłośników Twoich.

1 Ps 30,20.

2 Łk 24,35.

Człowiek pobożny winien z całego serca pragnąć połączenia z Chrystusem w Najświętszym Sakramencie
                                         113

                                ROZDZIAŁ XIII

Człowiek pobożny winien z całego serca pragnąć połączenia z Chrystusem w Najświętszym Sakramencie

     1. Głos ucznia.Któż mi pomoże, Panie, abym znalazł Ciebie samego, Tobie całe serce otworzył i cieszył się Tobą, jako pragnie dusza moja i by nikt mną nie mógł pogardzić1. Niechaj żadne stworzenie mnie nie zajmuje i nie wzrusza, lecz Ty sam mów do mnie, a ja do Ciebie, jak ukochany mówi z ukochanym i jak obcuje przyjaciel z przyjacielem.

     O to błagam, tego pragnę, abym się cały z Tobą zjednoczył i oderwał serce od wszelkich rzeczy stworzonych, a przez częstą mszę i Komunię świętą nauczył się więcej cenić dobra niebieskie i wieczne.

     Ach, Panie i Boże mój, kiedyż będę z Tobą zupełnie złączony, cały przez Ciebie wchłonięty, żebym wreszcie zapomniał o sobie?

    Ty we mnie, a ja w Tobie: pozwól mi trwać na zawsze w takim zjednoczeniu.

    2. Zaprawdę, Ty jesteś ukochanym moim, znakomity spośród tysięcy2, w Tobie spodobało sie mieszkać mej duszy po wszystkie dni życia.

    Zaprawdę, Tyś ukojeniem moim w Tobie niezamącony pokój i prawdziwy odpoczynek. Poza Tobą trud, ból i nieskończona nędza. Zaiste, Tyś Bogiem ukrytym3, brzydzisz się przewrotnymi, a z wiernymi obcujesz przyjaźnie4.

    O, jak dobry i słodki jest, Panie, duch Twój we wszystkim5. Dla okazania synom swej dobroci raczysz ich posilać najsłodszym chlebem, co z nieba zstąpił.Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich jak Bóg nasz Pan6, bliski jest wszystkim swym wiernym, dając im siebie samego na pokarm dla ich codziennej pociechy i podniesienia serca.

    3. Jaki lud jest tak szczęśliwy jak lud Chrystusa? Jakie stworzenia tak umiłowane, jak pobożny człowiek, którego sam Bóg przychodzi karmić swym chwalebnym Ciałem?

    Łasko niewysłowiona, dobroci cudowna, miłości nieogarniona, którą , którą Bóg okazał człowiekowi!

    Lecz cóż oddam Panu za taki dar, za tak bezmierną miłość? Nie mogę nic milszego ofiarować mojemu Bogu jak całe moje serce, ściśle się z Nim jednocząc.

    A gdy dusza ma złączy się z Nim doskonale, wtedy radośnie zabije serce. Wówczas rzeknie mi Pan: Jeżeli ty chcesz być ze mną, ja chcę być z tobą. A ja Mu odpowiem: Panie racz pozostać ze mną, bo bardzo pragnę być z Tobą! Pożądam tylko jednego, aby serce moje było z Tobą złączone.

1 Pnp 8,1

2 Pnp 5,10.

3 Iz 45,15.

4 Prz 3,32.

5 Mdr 12,1.

6 Pwt 4,7.

środa, 30 marca 2005
Do Komunii świętej należy się starannie przygotować

                                        112

                                ROZDZIAŁ XII

             Do Komunii świętej należy się starannie przygotować

     1. Głos Chrystusa.Jestem miłośnikiem czystości i Dawcą wszelkiej świętości.

     Szukam czystego serca: w nim jest miejsce mojego spoczynku. Przygotuj mi wielki i usłany wieczernik, w którym mógłbym spożyć Paschę z moimi uczniami1.

     Jeżeli chcesz, abym do ciebie przyszedł i w tobie zamieszkał, wyrzuć stary kwas2 i oczyść przybytek serca twego.

     Wygnaj z niego ducha tego świata z całą gromadą wad i pozostań jak ptak samotny na dachu3, w gorzkości duszy rozważając swe winy.

     Albowiem każdy, kto miłuje, gotuje ukochanej osobie najlepsze i najpiękniejsze miejsce dla okazania jej swojej miłości.

     2. Wiedz jednak, że własnym staraniem i zasługą nie sprostasz przygotowaniu, choćbyś przez cały rok, o niczym innym nie myśląc.

     Jedynie z mej dobroci i łaski wolno ci przystąpić do mego stołu, jak żebrak wezwany na ucztę bogacza, który za łaskawość może się odwdzięczyć jedynie pokorą i dziękczynieniem.

     Czyń , co możesz, i czyń to usilnie. Nie ze zwyczaju ani z musu, lecz z bojaźnią, czcią i miłością przyjmuj Ciało twego ukochanego Boga i Pana, który raczy do ciebie przychodzić.

     Ja cię wezwałem, ja rozkazałem, ja też uzupełnię twe braki; przyjdź i przyjmij mnie.

     3. Gdy ci udzielam łaski nabożeństwa, dziękuj Bogu i nie myśl, żeś tego godzien; to ja zmiłowałem się nad tobą.

     Pozbawiony nabożeństwa, gdy jesteś oziębły i oschły, módl się usilnie , proś i błagaj, nie ustępuj, dopóki nie dostąpisz choć odrobiny, chociażby kropli tej zbawiennej łaski.

     To ty mnie potrzebujesz, nie ja ciebie. Nie ty przychodzisz mnie uświęcać, lecz ja przychodzę, aby cię uświęcić i udoskonalić.

     Przychodzisz , by sie przeze mnie uświęcić i ze mną zjednoczyć, by otrzymać nową łaskę i rozpalić się nową gorliwością.

     Nie zaniedbuj tej łaski, ale starannie przygotuj serce i wprowadź twego Ukochanego.

     4. Potrzeba zaś, abyś nie tylko przed Komunią świętą przygotowywał się w duchu pobożności, lecz także gorliwie trwał w tym duchu po Komunii świętej. I nie mniejszej czujności potrzeba po Komunii świętej niż w pobożnym przygotowaniu się do niej. Albowiem ta czujność staranna jest znów najlepszym przygotowaniem się do otrzymania coraz większej łaski. Dlatego bardzo nie przygotowany do Komunii świętej staje się ten, kto wnet po niej oddaje się zewnętrzym uciechom. Wystrzegaj się wielomówstwa, pozostań w samotności, ciesz się twym Bogiem. Posiadasz Go w sobie i świat cały odebrać ci Go nie może.

     Jam jest, któremu całego siebie powinieneś oddać tak, iżbyś potem żył już nie w sobie, ale bez żadnej troski - we mnie.

1 Mk 14, 14-16.

2 1 Kor 5,7.

3 Ps 101,8.

Ciało Chrystusowe i Pismo św. są duszy najbardziej potrzebne

                                        111

                               ROZDZIAŁ XI

Ciało Chrystusowe i Pismo św. są duszy najbardziej potrzebne

     1. Głos ucznia. Najsłodszy Panie Jezu! Jaka rozkosz napełnia oddaną Tobie duszę, gdy do Twej uczty zasiada wraz z Tobą. Tu otrzymuje nie inny pokarm jak Ciebie samego, o umiłowany i upragniony nad wszelkie tęsknoty serca , Boże!

     Obcując z Tobą, chciałbym czasem zapłakać ze wzruszeniem i z pobożną Magdaleną łzami obmywać Twoje stopy.

     Lecz gdzie ta moja pobożność? Czy znajdę w sobie łzy święte? W obliczu Twoim i świętych aniołów całe moje serce powinno płonąć i tonąć we łzach  wesela.

     Przecież w Najświętszym Sakramencie  mam Ciebie prawdziwie obecnego, choć ukrytego pod postacią chleba.

     2. Oczy moje nie zniosłyby jasności Twej boskiej osoby, a nawet świat cały nie mógłby się ostać wobec blasku chwały Twego majestatu.

     Ze względu na naszą słabość ukrywasz się pod osłoną Sakramentu. Posiadam tu prawdziwie i uwielbiam Tego, którego w niebie adorują aniołowie; widzę Go tylko przez wiarę, oni natomiast oglądają Go w samej boskiej istocie, bez żadnej zasłony.

    Światło prawdziwej wiary wystarczy mi; pójdę w jej blasku, aż zaświta dzień wiecznej światłości i rozproszą się cienie symboli.

     Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe 1, przestaniemy używać sakramentów, ponieważ błogosławionym w chwale niebieskiej lekarstwa sakramentu nie trzeba.

     Weselą się bowiem bez końca w obliczu Boga, twarzą w twarz patrząc na jego chwałę, a przemienieni ze świtłości w światłość nieogarnionego bóstwa, rozkoszują się wcielonym Słowem Bożym, które stało się ciałem, było na początku i trwa na wieki.

    3. Na wspomnienie tych cudów nawet wszelka duchowa pociecha staje mi się przykrą nudą , bo dopóki Pana mego nie ujrzę jawnie w Jego chwale, za nic mam wszystko, cokolwiek na świecie oglądam i słyszę.

    Tyś mi świadkiem, o Boże, iż żadna rzecz pocieszyć mnie nie zdoła, żadne stworzenie zaspokoić, tylko Ty, Boże mój, którego pragnę oglądać na wieki, co stać się nie może, póki trwa to śmiertelne życie.

    Muszę się przeto uzbroić w wielką cierpliwość i Tobie podporządkować wszelkie me pragnienia.

    Święci Twoi, Panie, którzy weselą się już wraz z Tobą w królestwie niebieskim, żyjąc na ziemi, z wielką wiarą i cierpliwością czekali przyjścia Twej chwały.

    W co oni wierzyli i ja w to wierzę, czego oni się spodziewali i ja się spodziewam i ufam, że łaską Twoją dojdę tam, dokąd oni doszli.

    Tymczasem umocniony ich przykładem pójdę naprzód w świetle wiary.

    Pociechą i zwierciadłem życia będą mi księgi święte, lecz szczególnym lekarstwem i obroną - Twoje Przenajświętsze Ciało.

    4. W tym życiu odczuwam żywo konieczność dwu rzeczy, bez których stałoby się ono nieznośne.

    Trzymany w więzieniu ciała, wyznaję, że potrzebuję pokarmu i światła.

    Dałeś więc mnie nędznemu Twoje święte Ciało na pokarm duszy i ciała, a Twe słowo jest dla moich stóp pochodnią i światłem na mojej ścieżce2.

    Bez tych dwojga nie mógłbym żyć dobrze, gdyż Słowo Boże jest światłem mej duszy, a Eucharystia chlebem żywota.

    Można by powiedzieć, że są to dwa stoły, postawione z jednej i z drugiej strony w skarbnicy Kościoła.

    Jeden - to stół świętego ołtarza, na którym leży chleb święty, drogie Ciało Chrystusa.

    Drugi - to stół Bożego prawa, które zawiera świętą naukę, uczy prawdziwej wiary i nieomylnie prowadzi aż za zasłonę, gdzie znajduje się Święte świętych.

    5. Dzięki Ci, Panie Jezu, światło wiecznego światła, za stół świętej nauki zgotowany nam przez sługi Twoje : proroków, apostołów i innych mistrzów duchownych.

    Dziękuję Ci, Stwórco i Odkupicielu ludzi, iż dla ukazania światu swojej miłości zgotowałeś wielką wieczerzę i podałeś na pokarm już nie symbolicznego baranka, lecz Najświętsze Twe Ciało i Krew. Tą świętą ucztą uweselasz wiernych; poisz ich kielichem zbawienia, zawierającym wszystkie rajskie rozkosze; biesiadują tu z nami aniołowie, zażywając wszelako większej niż my szczęśliwości.

    6. O jak wielki i zaszczytny jest urząd kapłanów, którym została dana moc sprowadzenia Pana chwały na ołtarz słowami konsekracji, błogosławienia wargami, piastowania Go na rękach, przyjmowania własnymi ustami i podawania innym.

    O jak nieskalane powinny być ręce kapłana, jak czyste jego usta, święte ciało, nieskażone serce, do którego tak często przychodzi Dawca czystości.

    Z ust kapłana winny wychodzić tylko święte , godne i pożyteczne słowa, skoro tyle razy przymuje Najświętszy Sakrament.

    7. Oczy jego, które zwykły patrzeć na Ciało Chrystusa, powinny byc niewinne i czyste. Ręce, przywykłe piastować Pana nieba i ziemi, muszą byc prawe i wzniesione ku niebu.

    Do kapłanów przede wszystkim powiedziano w Księdze Prawa: bądźcie świętymi, bo ja jestem święty, Pan Bóg wasz3!

    8. Niechże nas wspiera Twa łaska, Boże wszechmogący, abyśmy, przyjąwszy obowiązek kapłański, mogli Ci służyć godnie i pobożnie we wszelkiej czystości i prawości sumienia.

    A jeśli nie możemy zachwać tak wielkiej, jakby należało, niewinności życia, daj nam Panie, przynajmniej godnie opłakiwać popełnione grzechy i służyć Ci na przyszłość gorliwiej, w duchu pokory i szczerej  woli poprawy.

1 Kor 13,10.

2 Ps 118,105.

3 Kpł 19,2.   

        

wtorek, 29 marca 2005
Komunii świętej nie należy łatwo opuszczać

                                        110

                                  ROZDZIAŁ X

               Komunii świętej nie należy łatwo opuszczać

     1. Głos Chrystusa. Przychodź często do źródła łaski i miłosierdzia Bożego, do źródła wszelkiej dobroci i czystości, abyś mógł uleczyć swe namiętności i wady i stał się mocniejszym i czujniejszym na wszelkie pokusy i zdrady szatańskie.

     Nieprzyjaciel wiedząc , jak skuteczne owoce i lekarstwo znajduje się w Komunii świętej, stara się wszelkimi sposobami i przy każdej sposobności, jak tylko może, odciągać od niej wiernych i pobożnych i zrażać ich przeszkodami.

     2. Gdy bowiem niektórzy starają się przygotować do Komunii świętej, właśnie wtedy doznają silniejszych pokus szatańskich.

     Duch ten nikczemny, jak napisano w księdze Joba, przychodzi do dzieci Bożych, aby je gnębić zwykłą swą niegodziwością, wzniecać w ich duszach nadmierną lękliwość czy zamieszanie, a przez to zmniejszyć ich gorliwość, osłabić wiarę i doprowadzić do oziębłego przyjęcia Komunii świętej lub poniechania jej zupełnie.

     Nie należy jednak wcale zważać na jego przewrotne podstępy, na podsuwane przez niego wyobrażenia, choćby najgorsze i bezecne, ale wszystkie te mamidła obrócić przeciw niemu.

    Trzeba tym nędznikiem wzgardzić, zadrwić sobie z niego i dla niepokojów i zamieszania, jakie powoduje, nie opuszczać nigdy Komunii świętej.

    3. Często przeszkodą do Komunii świętej bywa przesadna troska o gorącość nabożeństwa i niepokojący lęk, czy nie trzeba przedtem pójść do spowiedzi.

    Uczyń to według rady roztropnych kierowników, porzuć ciasną lękliwość i skrupuły, gdyż one przeszkadzają działaniu łaski i niweczą pobożność ducha.

    Nie opuszczaj Komunii świętej dla jakiegoś błahego niepokoju lub przygnębienia, lecz idź co prędzej do spowiedzi i chętnie przebacz innym urazy.

    Jeżeli sam kogo obraziłeś, poproś pokornie o przebaczenie, a Bóg ci odpuści.

    4. Na co sie przyda długie zwlekanie ze spowiedzią albo odkładanie Komunii świętej?

    Oczyść się jak najprędzej, wyrzuć ze siebie truciznę, pospiesz przyjąć lekarstwo, a poczujesz się lepszy, niż gdybyś długo je odkładał.

    Jeżeli dzisiaj ociądasz się dla tej czy owej przyczyny, jutro być może znajdzie się inna , ważniesza. W ten sposób możesz się długo uchylać od Komunii świętej i być coraz mniej do niej zdolny

    Otrząśnij się jak najprędzej z obecnej ociężałości i gnuśności. Na nic się nie przyda długie i lękliwe wahanie, trwożenie i pozbawienie się świętych sakramentów dla codziennych przeszkód.

    Szkodzi sobie bardzo, kto Komunię świętą odkłada, gdyż doprowadza siebie zwykle do ciężkiej oziębłości.

    Niestety, niektórzy oziębli i lekkomyślni czepiaja się lada pozoru, by odwlec spowiedź i Komunię świętą i nie czuć obowiązku większego czuwania nad sobą.

    5. Jak mało miłości i pobożności mają ci, co ją lekkomyśnie zaniedbują.

    Szczęśliwy i Bogu przyjemny człowiek, który tak żyje i strzeże czystości swego sumienia, iż jest co dzień gotowy i dobrze usposobiony do przyjęcia Komunii świętej, gdyby mu wolno było i gdyby mógł to uczynić bez zwracania na siebie uwagi1.

    Jeżeli kto czasem z pokory lub rozumnej przyczyny wstrzymuje się od Komunii świętej, to taka cześć jest godna pochwały.

    Gdy jednak wkradnie się gnuśność, należy się ocknąć i czynić co można dla ożywienia pobożności; Bóg wesprze te wysiłki widząc dobrą wolę, o którą szczególnie mu chodzi.

    6. Komu przeszkodzi słuszna przyczyna, a będzie miał dobrą wolę i pobożne pragnienie przyjęcia Komunii świętej, ten nie zostanie pozbawiony owocu tego Sakramentu.

    Kto pragnie, może przyjmować zbawiennie i bez zakazu co dzień i każdej godziny Komunię świętą duchowną.

    Jednakże w pewnych dniach, w czasie nakazanym, powinien z serdecznym uszanowaniem przyjąć sakramentalnie Ciało naszego Zbawcy, mając na oku raczej cześć i chwałą Bożą niż własną pociechę.

    Komunikuje sie duchowo i wzmacnia niewidzialnie duszę, gdy się rozważa tajemnicę wcielenia i mękę Chrystusa, rozpalając się ku Niemu miłością.

    7. Kto przygotowuje się do Komunii świętej tylko wtedy, kiedy nadchodzą święta albo przynagla zwyczaj, ten będzie raczej źle przygotowany.

    Błogosławiony, kto oddaje się Panu w całopalnej ofierze, ilekroć odprawia mszę świętą albo przystępuje do stołu Pańskiego.

    Nie przedłużaj ani nie skracaj nad miarę mszy świętej, lecz zachwaj dobry zwyczaj tych, z którymi żyjesz.

    Nie sprawiaj drugim przykrości ani ich nie zanudzaj swoimi praktykami pobożności; idź raczej normalną drogą, trzymając się zwyczaju starszych, i miej bardziej na uwadze korzyść innych aniżeli własne zadowolenie.

1 Dopiero Pius X w r. 1905 przywrócił w Kościele zwyczaj codziennej Komunii świętej., praktykowany w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, a nie znany już autorowi Naśladowania

   

poniedziałek, 28 marca 2005
Nas i wszystko nasze Bogu ofiarować i za wszystkich modlić się powinniśmy

                                         109

                                ROZDZIAŁ IX

Nas i wszystko nasze Bogu ofiarować i za wszystkich modlić się powinniśmy

     1. Głos ucznia.Panie, wszystko to Twoje, co jest na niebie i ziemi.

     Chcę w dobrowolnej ofierze oddać Ci siebie i pozostać Twoim na zawsze. W prostocie serca mego ofiaruję Ci dziś siebie na wieczną służbę, abym Ci zawsze był posłuszny jako nieustanna ofiara Twej chwały.

     Przyjmij mnie wraz z tą świętą  ofiarą Twego najdroższego Ciała , którą Ci składam w obliczu niewidzialnie obecnych aniołów dla mego zbawienia i za cały Twój lud.

     2. Panie, na ołtarz zmiłowań Twoich rzucam wszystkie grzechy i występki, które popełniłem wobec Ciebie i Twoich świętych aniołów, od dnia, w którym zgrzeszyłem po raz pierwszy, aż do tej godziny. Spal je doszczętnie i obróć w niwecz ogniem Twojej miłości. Zgładź wszystkie zmazy moich grzechów i z wszelkiej winy oczyść me sumienie. Przywróć mi Twą łaskę, którą straciłem grzesząc. Udziel mi zupełnego przebaczenia i przyjmij mnie miłosiernie pocałunkiem Twego pokoju.

    3. Cóż innego mogę uczynić za me grzechy, jak tylko wyznawać je pokornie i opłakiwać , i błagać nieustannie Twego zmiłowania?

    Proszę, wysłuchaj mnie łaskawie, gdy stoję przed Tobą, o mój Boże! Brzydzę się wszystkimi grzechami moimi, nie chcę już więcej nigdy ich popełniać. Żałuję za nie i żałować będę, póki mi życia starczy; gotów jestem je odpokutować i zadośćuczynić, ile tylko będzie w mej mocy.

    Odpuść mi, Boże, przebacz mi grzechy dla świętego Imienia Twojego; zbaw moją duszę, którą odkupiłeś Twoją Krwią najdroższą.

    Powierzam się Twemu miłosierdziu i oddaję się w ręce Twoje. Czyń ze mną według Twojej dobroci, a nie według złości i niegodziwości mojej.

    4. Ofiaruję Ci także wszystkie moje dobre uczynki, chociaż nieliczne i niedoskonałe; udoskonal je, uświęć i przyjmij łaskawie, czyniąc je miłymi sobie; mnie zaś, leniwego i nieużytecznego sługę, racz doprowadzić do błogosławionego i chwalebnego końca.

    5. Ofiaruję Ci także wszystkie zbożne pragnienia ludzi Tobie oddanych; oddaję Ci potrzeby moich rodziców, przyjaciół, braci, sióstr i wszystkich drogich mi osób, i tych jeszcze, którzy mnie lub innym dobrze czynili dla miłości Twojej; tych którzy oczekują tego ode mnie i proszą mnie o modlitwy i msze święte za siebie i swoich, żywych czy umarłych.

    Niech wszyscy doznają pomocy Twej łaski, wsparcia Twej pociechy, ochrony w niebezpieczeństwach, uwolnienia od kar; niechaj wolni od wszelkiego zła z radością i uwielbieniem składają Ci dzięki.

    6. Zanoszę też modlitwy i ofiary błagalne za tych szczególnie, którzy mnie kiedykolwiek obrazili, zasmucili, zganili albo mi wyrządzili jakąś krzywdę lub przykrość, i za tych wszystkich, których ja sam kiedykolwiek zasmuciłem, zawstydziłem, zmartwiłem i zgorszyłem słowem lub czynem, świadomie czy niebacznie. Daruj nam wszystkim jednakowo nasze grzechy i odpuść wzajemne urazy.

    Usuń z serc naszych wszystkie podejrzenia, żale, niechęci, gniewy, spory i to, co może naruszać  miłość i zmniejszać zgodę braterską.

    Zmiłuj się , Panie, zmiłuj nad żebrzącym Twego zmiłowania; udziel łaski potrzebującym i daj nam tak żyć, iżbyśmy byli godni cieszyć się Twą łaską i postępować na drodze do żywota wiecznego. Amen.

 
1 , 2